Nie da się ukryć, że już nawet na tym etapie kwestia osoby Donalda Tuska jest bardzo istotna. Proszę nie zapominać, że Donald Tusk uczestniczył w ostatnich posiedzeniach, gdzie analizowano tę sprawę. Dla mnie jest bardzo ciekawe to, w jaki sposób działały służby tego państwa, że premier nie wiedział, że rośnie tak ogromna piramida finansowa - mówiła dziś posłanka Małgorzata Wassermann, która zostanie prawdopodobnie szefową speckomisji w sprawie afery Amber Gold.

- Jako klub PiS będziemy składać wniosek do prezydium Sejmu o rozszerzenie liczby osób do komisji tak, aby zasiadało w niej 11 członków i były tam reprezentowane wszystkie kluby parlamentarne – oświadczyła rzeczniczka Klubu Parlamentarnego PiS Beata Mazurek.
 

Dzisiaj dojdzie do pierwszego czytania uchwały o powołaniu komisji śledczej do zbadania grupy spółek Amber Gold. Liczymy na to, że uda się przeprowadzić to na tym posiedzeniu Sejmu, potem jest kwestia wybrania składu osobowego i wszystko wskazuje na to, że merytoryczne prace są możliwe do rozpoczęcia od września

– zacytował Małgorzatę Wasserman portal 300polityka.pl.
 

To decyzja prezydium Sejmu [o składzie osobowym]. Jaka ona nie będzie, jeśli zostanę powołana, będę pracowała w takim składzie, jak Sejm ustali. Moje doświadczenia pokazują, że czym większy skład, tym większy paraliż i tak naprawdę jest bardzo trudna praca merytoryczna, a chcę pracować tylko merytorycznie

– mówiła posłanka.

Na pytanie czy przed komisją stanie były premier Donald Tusk, Małgorzata Wassermann odparła, że gdy tylko pozyskany zostanie pełen materiał dowodowy, to będzie wezwana każda osoba, która może mieć wiedzę w tym zakresie. 

Dla mnie też jest bardzo ciekawe to, w jaki sposób działały służby tego państwa, że premier państwa polskiego nie wiedział o tym, że rośnie tak ogromna piramida finansowa. Mało tego - dopuszczono do tego, żeby w takiej firmie pracował jego syn

- mówiła Wassermann.
 

Myślę, że jak pozyskamy pełny materiał dowodowy to będzie wezwana każda osoba, która może mieć wiedzę w tym zakresie

– dodała posłanka.

Czytaj też: Sensacyjne nagrania ws. Amber Gold

W sprawie Amber Gold głos zabrała również rzecznika Klubu Parlamentarnego PiS Beata Mazurek.
 



To druga próba powołania komisji. 31 sierpnia 2012 r., kilka tygodni po wybuchu afery, Sejm odrzucił projekt uchwały autorstwa klubu PiS w tej sprawie. Za odrzuceniem wniosku było wówczas 235 posłów koalicji rządzącej PO-PSL, a przeciwnych 220 - z PiS, Ruchu Palikota, SLD i Solidarnej Polski. - Szkoda czasu na polityczną młóckę - tłumaczył wtedy Donald Tusk.