Zadzwoń i posłuchaj...Mozarta

  

W całej Warszawie na plakatach, billboardach, ogłoszeniowych słupach i w gazetach pojawiły się numery telefonu do muzycznych infolinii. Od dziś każdy może zadzwonić i posłuchać muzyki jednego z najpopularniejszych kompozytorów w dziejach – Wolfganga Amadeusza Mozarta – w wykonaniu artystów Warszawskiej Opery Kameralnej. Wszystko to w ramach projektu „Polecam posłuchać Mozarta” towarzyszącego 26. edycji Festiwalu Mozartowskiego. 


Od ponad ćwierć wieku co roku o tej porze dźwięki muzyki Mozarta wypełniają niemal całą Warszawę. Utworów kompozytora można posłuchać na operowej widowni lub w czasie licznych koncertów. Ale nie tylko – dzwoniących pod wybrane infolinie słuchaczy do przyjścia na Festiwal Mozartowski zaproszą znakomici soliści operowi, którzy zaprezentują fragmenty arii wiedeńskiego geniusza. Wystarczy wpisać odpowiedni numer telefonu, by w domu lub zatłoczonym mieście przenieść się do niezwykłego świata muzyki poważnej.


Na plakatach zachęcających do wzięcia udziału w akcji czwórkę artystów będzie można zobaczyć poza operową sceną w codziennych, nieformalnych sytuacjach, ale wciąż słuchających muzyki Mozarta. W ten sposób soliści Warszawskiej Opery Kameralnej chcą pokazać, że utworów kompozytora można słuchać zawsze i wszędzie – podczas porannej kawy, lunchu czy relaksując się po pracy.
 

Mozart to najpopularniejszy autor muzyki klasycznej na świecie. Czasem nie wiemy, że znana wszystkim melodia została skomponowana właśnie przez niego. Najłatwiej jest więc rozpocząć słuchanie klasyki od jego utworów. Stąd wziął się pomysł na taką kampanię

- komentuje Jerzy Lach, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, która od 1991 roku organizuje Festiwal Mozartowski w Warszawie.

22 637 77 82 / zadzwoń i posłuchaj operowej arii Mozarta w wykonaniu Anny Radziejewskiej;

22 637 77 81 / zadzwoń i posłuchaj operowej arii Mozarta w wykonaniu Olgi Pasiecznik;

22 637 77 83 / zadzwoń i posłuchaj operowej arii Mozarta w wykonaniu Marty Boberskiej;

22 637 77 84 / zadzwoń i posłuchaj operowej arii Mozarta w wykonaniu Roberta Gierlach.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,mat.pras.

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Był jednym z najwybitniejszych Polaków, prawdziwym mężem stanu". Prezes IPN wspomina byłego prezydenta

/ fot. Sławek Kasper (IPN); ipn.gov.pl

  

- Sabbat nie miał żadnych złudzeń, że główne zmagania o niepodległą Polskę rozegrają się w kraju, a głównym zadaniem emigracji jest przekazywanie światu informacji o tym co dzieje się w Polsce - mówił dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, który w Londynie wziął udział w uroczystościach upamiętniających 30. rocznicę śmierci prezydenta RP na uchodźstwie, Kazimierza Sabbata.

Prezes IPN, dr Jarosław Szarek przebywa w brytyjskiej stolicy od piątku, kiedy odwiedził grób Sabbata na londyńskim cmentarzu Gunnersbury. W sobotę wieczorem w ambasadzie RP w Londynie przedstawiono wydaną przez IPN książkę prof. Marka Wierzbickiego "Człowiek z Polski. Prezydent RP Kazimierz Sabbat i polska emigracja niepodległościowa".

W rozmowie z PAP, na marginesie swojej wizyty, szef IPN podkreślał znaczenie "dziesiątek lat zmagań, wysiłku i ofiar w kraju oraz właśnie na emigracji, przede wszystkim w polskim Londynie", które złożyły się na utrzymanie idei niepodległej Polski w trakcie i po drugiej wojnie światowej.

- Zachowanie ciągłości legalnych władz Rzeczpospolitej, stworzenie państwa, struktur państwowych państwa bez ziemi: to ogromne zaangażowanie tysięcy osób

- wyliczał.

W tym kontekście Szarek podkreślił szczególnie rolę Sabbata, który w latach 1976-1986 był premierem, a 1986-1989 prezydentem RP na uchodźstwie.

Jak ocenił, był on "jednym z najwybitniejszych polityków" i "mężem stanu, człowiekiem służby - choć dzisiaj niechętnie się używa takich wielkich słów - ale on (zasłużył na to) całym życiem".

- Sabbat nie miał żadnych złudzeń, że główne zmagania o niepodległą Polskę rozegrają się w kraju, a głównym zadaniem emigracji jest przekazywanie światu informacji o tym co dzieje się w Polsce

 - tłumaczył, wskazując na rolę rządu londyńskiego, który m.in. utrzymywał nieformalne więzi z kolejnymi brytyjskimi administracjami na Downing Street.

Jednocześnie Szarek zaznaczył także, że były prezydent "należał do pokolenia, które spotkał jeden z największych dramatów, pokolenia, które poszło walczyć we wrześniu 1939 z dwoma agresorami i po pięciu latach walki okazało się, że mimo ogromnej ofiary, nie będzie niepodległej Polski - i to dzieje się tak za zgodą naszych sojuszników".

- Ta obojętność Zachodu, pogodzenie się z tą sytuacją i uległość wobec Związku Sowieckiego mogła rzeczywiście odbierać wiele nadziei, ale ci ludzie trwali przez dziesiątki lat i informowali wolny świat

 - podkreślił.

Szef IPN zapowiedział także dalszą pracę nad przypominaniem historii londyńskiej emigracji i rządu na uchodźstwie przed przyszłoroczną, 30. rocznicą zwrócenia insygniów prezydenckich do Polski, do czego doszło podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie.

- System komunistyczny pozostawił po sobie wielkie spustoszenia. Jednym z takich spustoszeń jest to, że zostało wiele mitów propagandowych, a wiele osób zostało zepchnięte na margines ich znaczenie czy rola przez lata nie była przedstawiana w sposób rzeczywisty czy prawdziwy

 - wskazywał, dodając, że jego intencją jest przywrócenie tej pamięci.

- Instytut Pamięci Narodowej jest od działalności edukacyjnej, naukowej i to robimy; od spowodowania, że pewne postaci, pewne instytucje wracają. Myślę, że to w jakiejś części się w przypadku prezydenta Kazimierza Sabbata udaje

 - tłumaczył, wzywając jednocześnie "artystów i reżyserów" do przekucia tych zapomnianych historii w dzieła kultury i przypomnienia ich także młodszym pokoleniom.

- Można powiedzieć, że misja tych ludzi zakończyła się po dwóch pokoleniach i zakończyła się wygraną, bo jest wolna i niepodległa Polska, a naszym obowiązkiem jest pamiętać i o takich osobach przypominać

 - zakończył.

W 2014 roku ambasada RP w Londynie wyprodukowała pięcioodcinkowy mini-serial dokumentalny o działalności "Rzeczpospolitej Londyńskiej", który jest dostępny bezpłatnie w serwisie YouTube. Film pod tytułem #RepublicInExile został przygotowany przez Konrada Jagodzińskiego i Agnieszkę Chmurę.

Rząd RP na uchodźstwie funkcjonował od jesieni 1939 roku - pierwotnie z siedzibą w Paryżu i Angers, a od czerwca 1940 roku w Londynie. Za oficjalną datę zakończenia jego działań uznaje się 22 grudnia 1990 roku, kiedy ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski przekazał na Zamku Królewskim w Warszawie insygnia władzy nowo wybranemu prezydentowi RP Lechowi Wałęsie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl