Piłkarze Legii zakończyli zgrupowanie w austriackim Neustift im Stubaital, będące głównym punktem przygotowań do sezonu 2016/2017 i eliminacji Ligi Mistrzów. Trenowali w niezbyt sprzyjających okolicznościach.

Euro 2016 pokrzyżowało szyki Besnikowi Hasiemu, który przejął drużynę po Stanisławie Czerczesowie. Na osiem dni przed startem eliminacji do Ligi Mistrzów Albańczyk nadal nie miał okazji poznać piłkarzy, którzy stanowili o sile Legii w minionym sezonie. Artura Jędrzejczyka już nie pozna - wraz z końcem czerwca prawy obrońca wrócił do Krasnodaru. Nie wiadomo także, czy w Legii pozostaną Michał Pazdan, Nemanja Nikolić i Ondrej Duda. W teorii, podobnie jak Tomasz Jodłowiec, mają zjawić się po urlopach w Warszawie, działacze Legii nie ukrywają jednak, że każdy z nich może zostać sprzedany do zagranicznego klubu. - Nie jest to komfortowa sytuacja, ale nie mamy na nią wpływu. Nie ma co płakać, trzeba się w niej odnaleźć - mówi dyrektor sportowy Michał Żewłakow.

Do tej pory Legia zdołała sprowadzić zmiennika tylko za Ariela Borysiuka, który odszedł do Queens Park Rangers. W jego miejsce pozyskano francuskiego rozgrywającego z Beveren, Thibault Moulina. Pozostałych ruchów transferowych można spodziewać się w nadchodzącym tygodniu, kiedy okaże się, którzy piłkarze odejdą z klubu. Hasi zastał więc na obozie dotychczasowych zmienników i zdolną młodzież. Jak można usłyszeć, żaden z legionistów nie rzucił nowego szkoleniowca na kolana.

- Brakuje nam kilku zawodników i mam nadzieję, że dołączą do nas tak szybko, jak to możliwe. Cały czas potrzebujemy wzmocnień do pierwszej drużyny. Zdecydowanie potrzeba nam więcej piłkarskiej jakości - mówił po sobotnim przegranym sparingu z CSKA Sofia (0:1) Hasi.


Mecz nie zachwycił, toczył się w zwolnionym tempie, „Wojskowi” zatracili gdzieś agresję, którą imponowali wiosną. - Oczekiwałem więcej. Zarówno technicznie, jak i taktycznie powinniśmy pokazać się z dużo lepszej strony. Ze Zrinjskim czeka nas podobny mecz, dlatego musimy być odpowiednio przygotowani - komentował Albańczyk. W pozostałych sparingach Legia zremisowała 1:1 z Dinamem Tbilisi i wygrała 5:1 z SC Schwaz. Trzecioligowiec z Austrii nie był jednak wymagającym rywalem.

Pierwszy poważny sprawdzian przez Legią w czwartek, kiedy zmierzy się z Lechem o Superpuchar.  Powinniśmy wówczas uzyskać odpowiedź na pytanie, czy pogrążona w chaosie drużyna poradzi sobie w Mostarze.