Człowiek Grzegorza Schetyny Marcin Zawiła, prezydent Jeleniej Góry, na stanowisko wiceprezydenta powołał Piotra Paczóskiego z SLD. Dzięki temu w radzie miasta powstanie silna koalicja komitetu „Razem Zmieniamy Jelenią Górę”, SLD i części radnych Platformy Obywatelskiej.

Jak podaje portal Jg24.pl, nowy zastępca prezydenta Jeleniej Góry Piotr Paczóski zapowiada, że wraz z powołaniem koalicji kończy się okres jałowych sporów w radzie, a zaczyna realna praca.

Skąd w ogóle wziął się pomysł na taką koalicję? Posłanka PiS-u z Dolnego Śląska Marzena Machałek tłumaczy, że koalicja Marcina Zawiły z SLD nie jest niczym zaskakującym. – Pamiętam, jak w czasach, kiedy Marcin Zawiła był członkiem Unii Wolności, to UW stworzyła koalicję z SLD i odwołała marszałka Dolnego Śląska z AWS-u. Z tego wynika, że Zawile nie pierwszy raz jest po drodze z SLD – stwierdza. Machałek dodaje, że Platformie, czyli partii, która coraz bardziej traci na znaczeniu politycznym, potrzebne było wzmocnienie swojej pozycji w mieście. – Ponadto sam prezydent ewidentnie ma kłopoty ze stworzeniem stabilnej koalicji, by móc rządzić miastem – mówi.

Marcin Zawiła, pytany o to, dlaczego Piotr Paczóski został wiceprezydentem, stwierdził krótko. – Powstała koalicja zapewnia nam większość w radzie. A większość, jak wiadomo, pozwala na pewne przeprowadzanie zamierzonych przedsięwzięć – powiedział. Pytany, czy PO jest tak słaba, że musi wspierać się SLD, stwierdził, że nawet jeśli pojawiają się takie opinie, to on ich komentować nie będzie. – Dla mnie to nie ma nic wspólnego z jakąś domniemaną słabością PO, a jest jedynie wynikiem układu sił w Jeleniogórskiej radzie miasta – tłumaczył „Codziennej”.

Innego zdania jest jednak dr Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – SLD to formacja praktycznie nieistniejąca, a PO zaraz dojdzie do podobnego stanu. W mojej ocenie takie bratanie się z SLD tylko ten proces przyspieszy – mówi. Dodaje, że znaczące jest także to, iż PO podpiera się SLD właśnie na Dolnym Śląsku. – Przecież to na tym terenie dochodziło do największych politycznych bratobójczych wojen w Platformie – zaznacza.

Przypomnijmy, że Zawiła jest prezydentem Jeleniej Góry od 2010 r. Kiedy w wyborach samorządowych 2014 r. ubiegał się o reelekcję, szef dolnośląskiej PO Jacek Protasiewicz odmówił mu rekomendacji. Wynikało to z faktu, że w ramach porozumienia z Rafałem Dutkiewiczem ustalono, iż na prezydenta Jeleniej Góry wystartuje Marek Obrębalski. Do drugiej tury wyborów przeszli Obrębalski jako kandydat PO i Zawiła, który wystartował z komitetu KWW „Razem Zmieniamy Jelenią Górę”. Zawiła wygrał. I oczywiście wówczas o usuwaniu go z PO nie mogło być mowy. Prezydent odszedł z PO w 2015 r. Powrócił do partii, gdy jej szefem został Grzegorz Schetyna.