Po decyzji Wielkiej Brytanii dotyczącej opuszczenia Unii Europejskiej wiele firm zaczyna zastanawiać się nad swoją przyszłością w Zjednoczonym Królestwie. Wielkie przedsiębiorstwa rozpoczęły poszukiwania „nowego Londynu” - pisze brytyjski dziennik „The Independent".

Jedna na pięć firm rozważa przeniesienie części swoich oddziałów poza granice Wielkiej Brytanii. Obawy te związane są z możliwością braku dostępu do jednolitego rynku europejskiego po zakończeniu procesu wyjścia UK ze Wspólnoty.

Vodafone, siódma pod względem wielkości firma notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Londynie ma wiele wątpliwości czy nadal będzie utrzymywać swoją siedzibę w Paddington – dzielnicy w środkowym Londynie - czytamy w dzienniku.

„Nie jest jasne w tym momencie, jak wiele z tych pozytywnych cech Wielkiej Brytanii pozostanie na swoim miejscu po zakończeniu procesu wyjścia z Unii Europejskiej” - powiedział rzecznik firmy Vodafone.

Goldman Sachs, bank inwestycyjny USA, również nie wyklucza takiego ruchu - Każdy scenariusz jest możliwy, włącznie z przeniesieniem części swoich pracowników do miast w strefie euro-powiedział Richard Gnodde, szef pionu bankowości inwestycyjnej.

Londyn może stracić swoją dominację w bankowości denominowanej w euro oraz wśród średnich firm i spółek z sektora nieruchomości posługującymi się walutą euro - czytamy w dzienniku.

Jeżeli izby rozliczeniowe zostaną przeniesione do Europy, Wielka Brytania może stracić swoją pozycję w branży finansowej. Usuwane domy finansowe w Londynie mogą stanąć pomiędzy kupującym i sprzedającym derywatywy, czyli różnego rodzaju pochodne instrumenty finansowe takie jak różnego rodzaju opcje, kontrakty terminowe, swapy czy warranty. To rynek transakcji na rynku światowym o wartości ok. 493 bilionów dolarów.