Rosjanie straszą Iskanderami

  

Rosja może ulokować w Obwodzie Kaliningradzkim rakiety balistyczne krótkiego zasięgu "Iskander". To będzie odpowiedź na rozmieszczenie w Europie tarczy antyrakietowej - straszą rosyjscy politycy. 

Rakiety balistyczne mogą zostać również rozmieszczone na Krymie, zajętym przez Rosjan w 2014 roku - podaje angielski dziennik "Daily Express".

"Iskandery" to lądowe pociski balistyczne na mobilnej platformie samochodowej. W wersji dla armii rosyjskiej mają zasięg od 380 do 500 km. Jeżeli pociski zostaną ulokowane w rosyjskiej enklawie nad Bałtykiem, w ich zasięgu znajdzie się cały rejon Bałtyku, znaczna część Polski, wschodnia część Niemiec, a także Szwecja.

Jak twierdzą eksperci, cele te mogą być i tak obecnie osiągnięte przez pociski rakietowe długiego zasięgu, które posiada Rosja. Moskwa wykorzystuje jednak fakt budowy amerykańskiej tarczy antyrakietowej jako polityczną zasłonę, która potrzebna jest do uzasadnienia stacjonowania rakiet nuklearnych w Europie Środkowej-pisze „Daily Express”

Resort obrony narodowej FR straszy również dozbrojeniem Zachodniego Okręgu Wojskowego, graniczącego m.in. z Polską i krajami bałtyckimi. Do końca br. rosyjscy żołnierze mają otrzymać ponad 2 tys. jednostek najnowocześniejszego sprzętu bojowego, w tym systemy rakietowe i ciężką artylerię.

Rakiety Iskander zostały już dwukrotnie przez Rosję rozmieszczone podczas ćwiczeń w Kaliningradzie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,express.co.uk

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister Sasin deklaruje: Zrobię wszystko, by indywidualni odbiorcy nie płacili więcej za prąd

Jacek Sasin / flickr.com/ Kancelaria Premiera/ creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Będę przekonywał prezesów spółek energetycznych, by szukali oszczędności i sposobu na to, by nie obciążać obywateli podwyżkami cen energii. Zrobię wszystko, by indywidualni odbiorcy nie płacili więcej za prąd - poinformował wicepremier, minister ds. nadzoru właścicielskiego Jacek Sasin.

"Jestem poważnym politykiem i kilkakrotnie mówiłem o tym, że indywidualnie odbiorcy nie zapłacą więcej za prąd i zrobię wszystko, by tak się stało"

- powiedział Sasin w piątkowej rozmowie w Polsat News.

Równocześnie wicepremier zaznaczył, że spółki energetyczne, podobnie jak w poprzednim roku, oczekują, że ceny będą rosły. "Tak jak w poprzednim roku jest pewne oczekiwanie ze strony spółek energetycznych, wyrażone również w tych wnioskach skierowanych do Urzędu Regulacji Energetyki, żeby ceny prądu wzrosły" - powiedział.

Pokreślił jednak, że wspólnie z prezesami spółek będzie szukać sposobu, by do tego nie doprowadzić.

"Będziemy na ten temat rozmawiać. Będziemy przekonywać również prezesów tych spółek, by szukali oszczędności, sposobu, by nie obciążać obywateli obiektywnym wzrostem, bo ten wzrost następuje. Wynika z polityki klimatycznej UE, opłat, które w związku z tym musimy ponosić, związanych z produkcją energii"

- powiedział.

Dodał także, że kluczową rolę w tym procesie odgrywa także Urząd Regulacji Energetyki.

"On również będzie analizował wnioski i szukał możliwości takiej, żeby obywatele nie płacili więcej za prąd. To jest nasze wspólne oczekiwanie" - zapewnił.

Na pytanie, czy ewentualnie dojdzie do ustawowego zamrożenia cen energii wicepremier odpowiedział:

"Zobaczymy. Na razie jesteśmy w procesie rozmowy. Na razie nie ma sensu mówić o planie B, kiedy realizujemy plan A. Wierzę, że ten plan A uda się zrealizować"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl