Nagle objawia się prezes Rzepliński, który mówi: A ja tej ustawy o TK nie widzę. WIDEO

  

Twórcy konstytucji z 1997 roku zakładali, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego to ludzie wybitni, którzy są wyróżniającymi się prawnikami, o wysokiej etyce i morale, kierujący się dobrem państwa - powiedział Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości, która debatuje nad projektem nowej ustawy o TK. - Nikomu do głowy wtedy nie przyszło, że Trybunał może być traktowany jako bastion przez dzisiejszą opozycję, tak aby w Polsce nie zaszły żadne zmiany - dodał.

Stanisław Piotrowicz udzielił dziś wywiadu dziennikarce „Gazety Polskiej”. 

- Trybunał Konstytucyjny rzeczywiście przypisuje sobie kompetencje daleko wykraczające poza te zapisane w ustawie zasadniczej - dodał poseł, przypominając słowa prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, który miał powiedzieć: „Jestem sędzią wszystkich Polaków”.

Trzeba tworzyć mechanizmy, które będą zabezpieczać przed nadużyciami prawa

- powiedział przewodniczący sejmowej komisji.

Omawiając obecną sytuację związaną z TK Stanisław Piotrowicz stwierdził:

Ci, którzy powinni stać na straży Konstytucji, nie przestrzegają prawa.

Poseł przypomniał jednocześnie, że każda ustawa przegłosowana przez Sejm jest obowiązującym prawem.

Tymczasem nagle objawia się prezes Rzepliński, który mówi: A ja tej ustawy (o TK - red.) nie widzę.

- stwierdził Stanisław Piotrowicz.

Całą rozmowę zobaczyć można na vod.gazetapolska.pl (kliknij na zdjęcie poniżej):

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ruszył proces strażnika KL Stutthof

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Proces Bruna D. - byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof - ruszył dziś w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez niemieckie sądy. 93-letni dziś Bruno D. pełnił służbę wartowniczą w obozie Stutthof, który Niemcy zbudowali niedaleko Gdańska.

W ciągu sześciu lat istnienia więziono w obozie około 120 tys. osób. Liczbę ofiar ocenia się na od 65 tys. do 80 tys. więźniów.

Prokuratorzy zarzucają D. współudział w zabójstwie 5230 osób. Miał on "świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów" oraz "był gotów wykonywać rozkazy zabijania".

W pierwszym dniu procesu obrońca byłego SS-manna przypominał, że jego klient latem 1944 roku, w wieku 17 lat, został wcielony do Wehrmachtu, a następnie z powodu niezdolności do służby skierowany do Stutthofu.

"Nie wstąpił do SS dobrowolnie ani nie chciał służyć w obozie koncentracyjnym"

- argumentował adwokat.

Podczas wielokrotnych przesłuchań w ubiegłym roku Bruno D. nie zaprzeczał, że był strażnikiem obozu Stutthof, i współpracował ze śledczymi. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku.

Niemieckie media podkreślają, że jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich tego rodzaju procesów w Niemczech. Jak podała telewizja NDR, obecnie w RFN toczy się około 29 spraw przeciwko osobom oskarżonym o udział w Holokauście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl