Nasz największy towarowy przewoźnik kolejowy odstąpił od umów przejęcia spółki Orlen KolTrans oraz zorganizowanej części przedsiębiorstwa Euronaft Trzebinia, ze względu na wynegocjowane warunki oraz sytuację rynkową. Wnioski z przeprowadzonej analizy wskazywały na wysokie ryzyko związane z tą transakcją.

Spółka PKP Cargo nie odstępuje jednak od rozmów na temat akwizycji w sektorze przewozów produktów petrochemicznych – podała firma w komunikacie.


- Jesteśmy zainteresowani rynkiem przewozów artykułów naftowych i petrochemicznych. Przyglądamy się podmiotom funkcjonującym na tym rynku i dalej będziemy rozmawiać na temat akwizycji w tym segmencie

– mówi Maciej Libiszewski, prezes zarządu PKP Cargo.

Z analizy ryzyka, jakie w ostatnim czasie zostały przeprowadzone w PKP Cargo, niezależnie od wartości Koltrans i ZCP Trzebini, wynikało, że należy brać pod uwagę w przyszłości możliwość fuzji PKN Orlen z Lotosem. Tymczasem w swojej grupie kapitałowej spółka Lotos posiada przewoźnika Lotos Kolej wyspecjalizowanego w przewozach produktów petrochemicznych. Firma ta rozszerza swoje usługi na rynkach zagranicznych, a także dynamicznie rozwija się na rynku przewozów intermodalnych (kontenerowych, z wykorzystaniem drogi morskiej i lądowej).

Gdyby doszło do przejęcia Orlen Koltrans i części Euronaft Trzebinia, PKP Cargo mogłoby zostać z niewykorzystywanym, wyspecjalizowanym taborem do przewozu produktów petrochemicznych i niepewną sytuacją. Albowiem w przypadku utworzenia jednego wielkiego holdingu petrochemicznego przewozy wyrobów petrochemicznych najprawdopodobniej byłyby realizowane w oparciu o zasoby Lotos Kolej.