Przez lata uchodził za krajowego „specjalistę” od piłki nożnej i wielkiego kibica. O „harataniu w gałę” w jego wykonaniu kabareciarze robili nawet skecze. Tymczasem Donald Tusk – bo o nim mowa – zaliczył kompromitującą wpadkę... Poszło właśnie o piłkę nożną i Euro 2016.

Choć najważniejszym tematem w mediach cały czas jest brexit i sytuacja Unii Europejskiej w związku z wynikami brytyjskiego referendum, Donald Tusk udowadnia po raz kolejny, że ma nieco inne priorytety.

Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl Centralna Komisja Wyborcza poinformowała, że w brytyjskim referendum dotyczącym członkostwa w Unii Europejskiej za opuszczeniem UE opowiedziało się 51,9 proc. Wyborców. Z komunikatu Centralnej Komisji Wyborczej wynika, że w referendum oddano 16 141 241 głosów za pozostaniem w UE – 48,1 proc. głosów. Z kolei za wyjściem z UE opowiedziało się 17 410 742 Brytyjczyków – 51,9 proc. głosów.

Tymczasem Donald Tusk potanowił podzielić się z internautami wrażeniami z... meczu Euro 2016. Zaliczył przy tym koszmarną wpadkę, którą błyskawicznie podchwyciły media i użytkownicy Twittera. Tusk pomylił Anglię z Wielką Brytanią przekonując na Twitterze, że to właśnie Wielka Brytania przegrała z Islandią 1:2.


 
Wpis wywołał sporo kontrowersji:

Ostatecznie Tusk za swoją pomyłkę postanowił przeprosić.