Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Nils Muižnieks przedstawił raport o ochronie praw człowieka w Polsce, w którym ostro atakuje nasz kraj. Tymczasem okazuje się, że dokument w całości opiera się na jednostronnym przedstawieniu sytuacji w Polsce i pisany był na podstawie... opinii jedynie kilku wybranych organizacji pozarządowych.
 
Podczas sesji plenarnej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, parlamentarzystka z Luksemburga i była przewodnicząca Zgromadzenia – Anne Brasseur, zorganizowała seminarium (tzw. side event) zatytułowane „Zagrożenie dla rządów prawa w Polsce”. W seminarium brała udział przedstawicielka Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, wspierając w ten sposób przedstawiane zastrzeżenia odnośnie sytuacji krajowej. Najwięcej emocji wywołał jednak raport na temat sytuacji w Polsce zaprezentowany przez Nilsa Muižnieksa, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy.

Okoliczności powstawania tego dokumentu są skandaliczne.

- Do stanowisk panelistów odniosła się obecna na seminarium analityk Instytutu Ordo Iuris Karina Walinowicz, wskazując bezpodstawność wyrażanych zastrzeżeń odnośnie porządku ustrojowego i prawnego w Polsce. W szczególności zwróciła uwagę na stronnicze i nierzetelne tezy raportu komisarza Praw Człowieka, wskazując, że same spostrzeżenia urzędnika oparte zostały na selektywnie dobranych opiniach zaangażowanych politycznie środowisk, niepopartych żadnymi wiarygodnymi danymi czy źródłami – relacjonuje Instytut Ordo Iuris.

W raporcie znalazły się na przykład zapisy o rzekomo alarmującej skali przemocy wobec kobiet w Polsce, a przecież według analiz przeprowadzonych przez instytucje międzynarodowe, w tym Agencję Praw Podstawowych, OECD czy ONZ, to właśnie Polska odznacza się najniższym poziomem przemocy na tle pozostałych europejskich krajów.

Przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris zwrócili uwagę również na fakt przedziału czasowego, którego dotyczył raport. Okazuje się bowiem, że całkowicie pominięto ocenę realizacji praw człowieka przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r.

- W toku dyskusji skomentowano kontrowersje wokół Trybunału Konstytucyjnego uzasadniając, że nie mają one charakteru prawnego, a ściśle polityczny, o czym świadczą ostatnie działania prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Analityk Ordo Iuris wskazał, że obywatele Polski cieszą się obecnie niczym nieskrępowaną wolnością manifestowania swoich opinii. Ekspert Ordo Iuris podniósł również pominięty w raporcie problem dyskryminacji matek poświęcających się pracy w domu, co stanowi faktyczny przejaw nierównego traktowania – relacjonuje Instytut Ordo Iuris.

 
Głos w dyskusji zabrali również przedstawiciele polskiej delegacji, polskich organizacji pozarządowych i dziennikarze, przedstawiając głosy krytyczne wobec raportu komisarza i zawartych w nim tez, odnosząc się do również do kwestii prawa medialnego czy ustawy o policji. Tymczasem Anne Brasseur, zapowiedziała już kolejne debaty na temat Polski na forum międzynarodowym.