Zatrzymał Niemców, świetnie spisał się podczas spotkania z Ukrainą, a wysoką formę potwierdził w 1/8 finału ze Szwajcarią. Teraz będzie musiał powstrzymać ataki Cristiano Ronaldo.

Ze Szwajcarami Pazdan znów zagrał spotkanie, w którym był właściwie bezbłędny. Dla wielu obserwatorów to właśnie on był zawodnikiem meczu, zwłaszcza gdy w drugiej połowie rywale „wsiedli” na biało-czerwonych i z każdą chwilą nasza kadra traciła siły. Środkowy obrońca Legii wraz z Kamilem Glikiem, przy wsparciu Artura Jędrzejczyka, niestrudzenie czyścili jednak własne pole karne, oddalając zagrożenie od bramki Łukasza Fabiańskiego. - Analizując nasze mecze widać, że przy Pazdanie inni zawodnicy z defensywy też grają dużo lepiej - dzielił się swoimi przemyśleniami na Twitterze prezes Legii Bogusław Leśnodorski. Pytany o ile wzrośnie po Euro 2016 wartość Pazdana nabrał jednak wody w usta. - Dla kadry jest bezcenny. A my niestety trenujemy bez niego - stwierdził.

Pazdan przechodzi we Francji drogę od nikomu nieznanego w Europie obrońcy, do jednego z najlepiej grających na turnieju piłkarzy. Legionista zanotował podczas Euro już 13 przechwytów, nie dokonał tego żaden inny piłkarz z silniejszych teoretycznie reprezentacji. Każdy dzień przybliża go też do transferu do mocniejszej od Ekstraklasy ligi. Ile trzeba będzie za niego zapłacić? Latem 2015 roku „Wojskowi” pozyskali Pazdana z Jagiellonii za ponad 900 tysięcy euro, teraz wyceniany jest na minimum 1,5 mln euro, ale wątpliwe, by Legia zgodziła się na taką kwotę. I trudno się temu dziwić, skoro „Pazdek” jak równy z równym rywalizuje z piłkarzami wartymi dziesiątki milionów euro, nakrywając czapką Mario Goetzego, Mesuta Oezila czy Toniego Kroosa. O legionistę pyta już turecki Besiktas, kluby z Bundesligi, a nawet Premier League, choć Leśnodorski przyznaje, że do klubu nie wpłynęła jeszcze żadna oficjalna oferta.

W czwartek o 21:00 z nazwiskiem Pazdan będzie miał szansę zapoznać się sam Cristiano Ronaldo. I niewykluczone, że odbije się od Polaka jak od ściany. Portugalia we Francji zawodzi, a jej mecz z Chorwacją o ćwierćfinał ME był jednym z najgorszych, jakie zobaczyliśmy na turnieju. Polacy, eliminując Szwajcarów, już zrobili więcej, niż się po nich spodziewano. Z gwiazdą Realu Madryt i jego kompanami zagrają bez presji. – To przygoda życia. Nie tylko dla mnie, ale i dla reszty chłopaków – cieszy się Pazdan.

13 – tyle przechwytów na Euro 2016 zaliczył Pazdan