Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej. Większość świata zastanawia się, jakie skutki niesie ze sobą decyzja mieszkańców Wysp. Kursy walut szaleją, giełdy odnotowują spadki, niektórzy wieszczą nawet rozpad europejskiej wspólnoty. Jednak dziennikarkę „Faktów” TVN zafrasowało zupełnie co innego – ona chce wiedzieć, czy eurobiurokraci będą teraz mieli czas, żeby zajmować się… stanem demokracji w Polsce.

Oficjalne wyniki czwartkowego referendum potwierdziły, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską. Dziś rano poinformowano, że za wyjściem ze wspólnoty opowiedziało się 51,9 proc. wyborców. Liderzy największych ugrupowań w Polsce skomentowali decyzję Brytyjczyków. Z dziennikarzami spotkał się również Ryszard Petru. Jednak – o dziwo – to nie on tym razem „zabłysnął”. Przedstawienie ukradła mu dziennikarka „Faktów” TVN. I to jednym pytaniem.

Adrianna Otręba – bo o niej mowa – nie była zainteresowana politycznymi czy ekonomicznymi skutkami Brexitu. Zmartwiło ją zupełnie co innego.

Panie przewodniczący, czy pana zdaniem w obliczu tego, co się stało w Wielkiej Brytanii, w Unii Europejskiej ktoś będzie mieć czas, żeby zajmować się stanem polskiej demokracji?

– zapytała lidera Nowoczesnej dziennikarka.

Poważnie, takie pytanie naprawdę padło. Poniżej można go posłuchać...