Prezes Stowarzyszenia Pamięci  Powstania Warszawskiego 1944  skierował skargę przeciwko TOK FM do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – dowiedział się portal niezalezna.pl. Chodzi o skandaliczną audycję wyemitowaną w na antenie TOK FM 20 czerwca 2016 r. pomiędzy godz. 15.20 a 15.40, zatytułowaną „Prawda Nas Zaboli”.  „Prowadzący audycję naśmiewali się z wierszy Powstańców i z ich autorów. Wyszydzali patriotyzm i miłość Ojczyzny, będące przesłanką działania Powstańców Warszawskich” - czytamy w dokumencie.

W trakcie audycji cytowano wiersze laureatów konkursu poetyckiego zorganizowanego w sierpniu 1944 r. przez płk. Tadeusza Schollenbergera ps. „Ajaks”, dowódcę III Rejonu VI Obwodu Armii Krajowej (Warszawa - Grochów i Saska Kępa). Konkurs był wynikiem inicjatywy Powstańców podjętej z okazji Święta Żołnierza. Udział w konkursie mogli wziąć żołnierze Armii Krajowej z rejonu, którzy napisali dowolny utwór poetycki o aktualnej powstańczej treści. Nagrodami były pistolety automatyczne i granaty. W ocenie historyków i komentatorów cała inicjatywa była dowodem hartu ducha uczestników walk z 1944 r.
 
Co ciekawe, wszystkie wiersze były podpisane jedynie pseudonimami, dlatego dziś nie wiemy nawet, czy ich autorzy jeszcze żyją. Po latach udało się ustalić tożsamości jedynie niektórych: „Ultor 693” to Jerzy Korszyński vel Zbigniew Hegenbart z plutonu 693 zgrupowania 690 III Rejonu, „Dan 693” to Bogusław Podgórski ps. „Dan” z tego samego oddziału, a „Eug. J.” to prawdopodobnie Eugeniusz Jakubczyk ps. „Magne” z praskiego Oddziału Dywersji Bojowej ODB-22.  
 
Tymczasem na antenie TOK FM cała inicjatywę wyszydzono.

- Prowadzący audycję naśmiewali się z tych wierszy i z ich autorów. Wyszydzali patriotyzm i miłość Ojczyzny, będące przesłanką działania Powstańców Warszawskich. Żartowali z numerów oddziałów powstańczych, a autorów - uczestników Powstania - określili jako „poeci mistyczno-numeryczni wieszczący przemoc i gwałt, a w pseudonimach i tytułach wierszy używający cyferek” - informuje w skardze do KRRiT prezes Stowarzyszenia Pamięci  Powstania Warszawskiego 1944.


W skardze zacytowano również wypowiedzi prowadzących program, którzy najwyraźniej dobrze się bawili w czasie audycji:

„A, czyli to z Grochowa nadejdzie odsiecz i wolność. Wspaniale! Pozdrawiamy mieszkańców Grochowa! Już dzisiaj współczujemy im mozołu i trudu!”  
„Jakie rymy! Jaka szkoda, że nie ma już olimpiad poetyckich!”
„Gdyby słowa mogły zabijać, autor by już nie żył... i parę innych osób.”
„A ile Dan 693 ma lat? Może 693? Tak, na to wskazuje treść wiersza.”
„Przez chwilę nawet myślałem, że autorka przebiła Wojaczka w sprawie piachu.”
„Poeta Eug. J. zwraca się najwyraźniej do patriotycznych ochotników obrony terytorialnej, z których każdy ma dostać do domu karabin. [...] Poeta Eug. J. powinien pierwszy dostać ten karabin od ministra Macierewicza. Tylko uważać, by sobie przypadkiem gdzieś nie strzelił! Nie, on będzie strzelał podczas modlitwy, z zamkniętymi oczami, jako taki kościelny strzelnicowy.”

 
Wyśmiane w audycji wiersze są dobrze znane warszawskiej młodzieży. W ramach realizacji zadania publicznego „Oświata i wychowanie” zostały zamieszczone w jednym z „Zeszytów Pamięci Powstania Warszawskiego” i dostarczone do wszystkich bibliotek szkolnych w Warszawie, gdzie są chętnie używane jako pomoc dydaktyczna. Wiersze zostały także użyte jako teksty utworów muzycznych popularnego zespołu Voo Voo.  
 

- Nadawca złamał nie tylko art. 18 ust. 1 („Audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym”), ale i art. 18 ust. 4 („Zabronione jest rozpowszechnianie audycji lub innych przekazów zagrażających fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi małoletnich”).   Zwracam uwagę, że wyżej opisane zachowanie dziennikarzy jest wielokrotnie bardziej drastyczne od szeroko opisywanego w ub. r. w mediach przypadku reklamy wódki za pomocą zdjęcia z demonstracji w 1982 r. W odróżnieniu od tamtego przypadku, nadawca musiał być też świadomy, iż korzysta z wierszy napisanych przez żołnierzy Powstania Warszawskiego - czytamy w skardze na TOK FM.