Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Dziś swoich sił próbował w sztuce dedukcji. Skutek tych starań jak zwykle błyskawicznie docenili internauci, nagradzając lidera Nowoczesnej serią prześmiewczych wpisów w mediach społecznościowych. Powstał nawet #ChodzioTK. A wszystko przez to, że Petru komentując decyzję o wysłaniu polskich żołnierzy na Bliski Wschód stwierdził że tak naprawdę „chodzi o Trybunał Konstytucyjny”.

Gdy wydaje się, że Ryszard Petru raczej niczym nas nie zaskoczy, lider Nowoczesnej błyskawicznie daje o sobie znać i udowadnia, na co go jeszcze stać. Dziś dał kolejny popis. Na antenie RMF FM był pytany o to, czy nie widzi związku pomiędzy wysłaniem polskich wojsk na Bliski Wschód a powodzeniem szczytu NATO. Petru związek dostrzegł, ale zupełnie gdzie indziej. Przedstawił przy tym swoją spiskową teorię:

 - Wydaje mi się, że tu chodzi o Trybunał, a nie o...  - stwierdził Ryszard Petru.
 - Wojska na Bliskim Wschodzie uchroniły rządzących przed Trybunałem? Bardzo logiczna konstrukcja – ironizował prowadzący audycję Konrad Piasecki.
 - Jak by pan był uprzejmy na poważnie. Chodzi o to, że polskiemu rządowi bardzo zależało na tym, żeby nie było nacisków ze strony chociażby Amerykanów na to, żeby w Polsce zrobić porządek z Trybunałem, czyli żeby PiS się wycofał z tego, co zrobił. Może to jakiś większy deal. Nie wiem dlaczego to ogłaszamy przed szczytem NATO i przed Światowymi Dniami Młodzieży. To są dwie imprezy masowe. Jedna jest duża organizacyjnie, druga jest masowa - i ważne żeby Polska była jak najbardziej bezpieczna. Przyzna pan, że mamy dużo niepewności co do bezpieczeństwa Światowych Dni Młodzieży. Chociażby taką, że jak tam deszcz spadnie to będzie grząsko i nie będzie jak uciekać. Suma summarum uważam, że w tym momencie należałoby wstrzymać się z takimi daleko idącymi deklaracjami. Nie są one potrzebne. Jeszcze raz powtórzę. Trzeba robić rzeczy we właściwym momencie. I nie robić szopki. Czasami nie trzeba. I kropka – wytłumaczył swoją teorię Ryszard Petru.


Jak zwykle w takim przypadku na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. W ślad za liderem Nowoczesnej prześcigają się oni teraz w udowadnianiu, gdzie jeszcze  #ChodzioTK: