Polacy grają ostatni mecz grupowy z Ukrainą - korespondencja z Francji

  

To będzie historyczny mecz. Polska po raz pierwszy w historii znajdzie się w II rundzie mistrzostw Europy. Kibice będą z pewnością pamiętali ten moment latami. Ich wspomnienia związane będą nie tylko z drużyną Adama Nawałki, ale także z miejscem, w którym odniesiemy ten sukces, czyli najbardziej niezwykłym miastem Francji – Marsylią.

Zapraszamy do śledzenia spotkania na portalu Niezalezna.pl. Relację rozpoczniemy o godz. 17.30.


Nawet kibice w średnim wieku nie pamiętają takiej sytuacji. Polska na dużej imprezie po dwóch rozegranych meczach jest już pewna awansu i może sobie zagrać na kompletnym luzie. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce na mundialu w 1986 r., kiedy po remisie z Marokiem i wygranej z Portugalią czekał nas mecz z Anglią i nie musieliśmy drżeć o jego wynik, bo jak pamiętamy, nawet porażka 0:3 dała nam awans do II rundy.

Teraz sytuacja jest podobna, ale nie do końca, bo zamiast z silną Anglią czeka nas mecz z najsłabszą drużyną w grupie C – Ukrainą. Rozprężenie panujące w ekipie Mychajła Fomenki po odpadnięciu z turnieju spowodowało, że list do piłkarzy napisał prezydent kraju Petro Poroszenko. Przed meczem z Polakami prosi on reprezentantów, aby z Francją pożegnali się honorowo, dali z siebie wszystko, a najlepiej, żeby zabrali nam punkty.

Nawałka poważnie podchodzi do dzisiejszego meczu, ale zdając sobie sprawę, że czekają nas kolejne wyzwania, chce trochę pomieszać w składzie. Selekcjoner ma zamiar dać odpocząć piłkarzom zagrożonym wykluczeniem za żółte kartki. Dlatego w miejsce Łukasza Piszczka wystawi Thiago Cionka, a za Krzysztofa Mączyńskiego Piotra Zielińskiego. Ze względów zdrowotnych oszczędzany będzie także Kamil Grosicki i znowu od pierwszych minut szansę dostanie rewelacyjny Bartosz Kapustka.

Spokój w reprezentacji zmąciła wczoraj jedynie plotka, jakoby Sevilla dogadała się z Paris-Saint-Germain i Grzegorz Krychowiak wkrótce miał się przenieść do Paryża. Cena, jaką mają zapłacić Francuzi, będzie rekordowa w historii Polski. Defensywny pomocnik został przez swój klub wyceniony na 45 mln euro.
Do Marsylii dotarli wczoraj rano pierwsi polscy kibice. Część z nich wysiadała z pociągów, nerwowo rozglądając się na wszystkie strony. Drugie co do wielkości miasto Francji uchodzi bowiem za najbardziej niebezpieczne w całym kraju. To tutaj doszło do starć kibiców Rosji i Anglii, ale co gorsza także z udziałem fanów miejscowego Olympique, którzy prowokowali burdy z przyjezdnymi.

Po Marsylii lepiej poruszać się turystycznymi szlakami i nie zapuszczać zwłaszcza w północne dzielnice miasta. Nigdzie nie ma tylu emigrantów co tu. Największy port we Francji przyciągał jak magnes przybyszów z najróżniejszych stron, ale głównie z krajów Maghrebu. Dziś stanowią oni prawie 30 procent mieszkańców Marsylii. Jeszcze trzy lata temu bezrobocie wynosiło w mieście 14 proc., a wśród młodych ludzi aż 40. Taka sytuacja powoduje, że wiele osób swoją przyszłość widzi w gangach, do których garną się masowo chłopcy z najbiedniejszych dzielnic. Marsylia bowiem to także największe w południowej Europie centrum dystrybucji narkotyków.  W 2011 r. w Marsylii odnotowano 38 zabójstw i prób zabójstw, w tym 20 na tle porachunków. W 2010 r. – 54 zabójstwa i próby, w tym 17 na tle porachunków. Ofiary najczęściej mają od 18 do 38 lat, zwykle są mniej lub bardziej zamieszane w handel narkotykami. Handlarze zarabiają nawet po 10 tys. euro miesięcznie, co przy średniej płacy w najbiedniejszych dzielnicach wynoszącej głodowe  700 euro musi robić na dzieciach emigrantów z Algierii wielkie wrażenie. Handlarze zarabiają nawet po 10 tys. euro miesięcznie, co przy średniej płacy w najbiedniejszych dzielnicach wynoszącej „głodowe” 700 euro musi robić na dzieciach emigrantów z Algierii wielkie wrażenie. Jeśli do tego wszystkiego dodamy także fakt, że do Marsylii trafiają tysiące karabinów typu Kałasznikow, przemycanych z Afryki i Bałkanów, to raczej nie trzeba będzie naszych kibiców specjalnie ostrzegać przed zapuszczaniem się w dzikie rejony miasta.

Na szczęście Marsylia ma też swoją jasną stronę. To wspaniałe miasto, które znamy z dziesiątków kręconych tutaj filmów. Ma także piękne tradycje piłkarskie. To z biednych bloków w północnej dzielnicy Castellane w świat wyruszył jeden z najlepszych piłkarzy świata wszech czasów Zinedine Zidane.
 
SKŁADY DRUŻYN 

POLSKA

22 Łukasz Fabiański, 4 Thiago Cionek, 15 Kamil Glik, 4 Michał Pazdan, 3 Artur Jędrzejczyk, 16 Jakub Błaszczykowski, 10 Grzegorz Krychowiak, 19 Piotr Zieliński, 21 Bartosz Kapustka, 7 Arkadiusz Milik, 9 Robert Lewandowski

UKRAINA
15 Pyłyp Budkiwski, 10 Jewhen Konoplanka, 7 Andrij Jarmołenko, 21 Ołeksandr Zinczenko, 18 Serhij Rybałka, 19 Denys Harmasz, 13 Wjaczesław Szewczuk, 20 Jarosław Rakicki, 3 Jewhen Chaczerid, 17 Artem Fedecki, 12 Andrij Piatow
 
 
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ministerstwo Skarbu Państwa będzie przywrócone? Kwieciński: Rozproszony nadzór - jedną ze słabości

Henryk Kowalczyk usuwa tablicę z budynku ministerstwa, styczeń 2017 r. / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Czy przywrócone zostanie ministerstwo skarbu? Zdaniem obecnego ministra finansów i rozwoju, Jerzego Kwiecińskiego, jest "wielce prawdopodobne, że w nowym układzie rządowym takie ministerstwo zostanie powołane". Podkreślił, że obecny model nadzoru nad spółkami Skarbu Państwa "nie najlepiej służby wykorzystaniu potencjału spółek w polskiej gospodarce".

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się informacje o tym, że w nowym rządzie przywrócone zostanie ministerstwo Skarbu Państwa. Dziś pytany był o to przez Dorotę Kanię Jerzy Kwieciński, minister finansów, inwestycji i rozwoju.

- Mamy doświadczenia ostatnich 4 lat i prowadzone zarówno na poziomie rządowym, jak i eksperckim dyskusje. Kiedy był przygotowany program PiS na nowy okres, jedną ze słabości był problem silnego rozproszenia nadzoru nad spółkami, które nie co prawda dominują w polskiej gospodarce, ale odgrywają istotną rolę, są duże i mają znaczną siłę kapitałową. Kiedy jest rozproszony nadzór, trudno osiągnąć dobre efekty. To wielce prawdopodobne, że w nowym układzie rządowym takie ministerstwo [Skarbu Państwa] zostanie powołane. To zależy jednak od premiera

- powiedział w PR 24 minister Kwieciński.

Pytany o to, kto może objąć tekę ministra skarbu, powiedział, że "wróbelki ćwierkają i myślę, że to nie będzie wielkie zaskoczenie".

- Osobiście sądzę, że takie ministerstwo jest potrzebne. Obecny model nie najlepiej służy wykorzystaniu potencjału spółek w polskiej gospodarce

- dodał minister finansów.

Medialne spekulacje wskazują, że szefem resortu finansów mógłby zostać obecny wicepremier, Jacek Sasin.

Ministerstwo Skarbu Państwa zostało ostatecznie zlikwidowanie w marcu 2017 r., a swoją działalność zakończyło wraz z końcem roku 2016. Ostatnim ministrem był Henryk Kowalczyk. Zgodnie z wprowadzonym wówczas prawem, "kompetencje właścicielskie w odniesieniu do spółek z udziałem Skarbu Państwa wykonuje Prezes Rady Ministrów, który ma możliwość przekazania uprawnień do wykonywania praw z akcji innemu członkowi Rady Ministrów, pełnomocnikowi Rządu lub państwowej osobie prawnej, w tym jednoosobowej spółce Skarbu Państwa".  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl