Po remisie z Niemcami, który znacznie zwiększył szansę Polaków na awans z grupy na Euro 2016, w piątek kadrowicze przede wszystkim odpoczywali i regenerowali siły. We wtorek zagrają decydujące spotkanie z Ukrainą.

W nocy biało-czerwoni wrócili do bazy w La Baule, gdzie stacjonują od początku francuskiego turnieju. Piłkarze z podstawowego składu odpoczywali po trudach meczu i do treningu wrócą od jutra. Trenerzy zaaplikowali im tylko zajęcia na siłowni. Ćwiczyli z kolei ci, którzy w czwartek zagrali kilkanaście minut, zasiedli na ławce rezerwowych lub nie załapali się do meczowej "18".

Podopieczni Adama Nawałki wrócili do La Baule dopiero około 4 nad ranem. Podróż opóźniła się, bo biało-czerwoni musieli "podzielić się" lotniskiem z reprezentacją Niemiec. Dlatego przyszło im spędzić w Paryżu kilka godzin więcej. 

W swoim ostatnim spotkaniu grupowym Polacy zmierzą się 21 czerwca w Marsylii z Ukrainą, która straciła już nawet matematyczne szanse na awans do 1/8 finału.