Róbmy swoje

  

Powiem szczerze, od dawna nie byłem w równie optymistycznym nastroju. I nie wynika to z nieodpowiedzialnego chciejstwa czy jakiejś autoterapii polegającej na grze w zadowolenie. Po prostu widzę, że sprawy polskie nareszcie idą w dobrym kierunku. Oczywiście pojawiają się zahamowania, trudności i błędy (także personalne), nie zmienia to jednak faktu, że nasza nawa państwowa porzuciła dryf, uchwyciła sterowność, znaleziono odpowiednie żagle, których dotąd bano się rozwijać, i przyjęto kurs ambitny, ale realny.

W dodatku bezpieczna większość i korzystne sondaże powodują, że można działać, bez szczególnego oglądania się na opozycję. Prawdę powiedziawszy, wyjąwszy pozaparlamentarny plankton i nieco amorficzny Ruch Kukiza, prawdziwej opozycji w Polsce nie ma. Tej, która ogłasza się „opozycją totalną”, nie można nazwać inaczej niż kociołkiem nienawiści, frustracji, w dodatku pełnym sprzecznych interesów. Opozycja naprawdę groźna to taka, która buduje własne programy, kontruje z rzadka, ale boleśnie. Kontra na wszystko pod hasłem „nie, bo nie” początkowo może rodzić gniew, ale z czasem już jedynie politowanie.

Od 2007 r. grano prymitywnym antypisizmem, ale zasoby agresji i głupoty jakby się wyczerpały. „Świr” Macierewicz znakomicie radzi sobie wśród wojskowych przywódców NATO. Upiorny „Kaczor dwugłowy” ma młode, sympatyczne twarze Andrzeja Dudy i Beaty Szydło, a wicepremierzy – Morawiecki, Gliński czy Gowin – mogą być ozdobą każdego salonu (poza „łże- salonem” z Czerskiej i Wiertniczej). Ostatnią nadzieją opozycji totalnej była światowa opinia publiczna w osobach państw Sikorskich, Clintonów itp. Tyle że najbardziej zmasowana opinia lewactwa nie ma przemożnego wpływu na politykę, w której ważniejsze są interesy.

Najlepszym przykładem jest Turcja – łamiąca wszelkie możliwe standardy demokratyczne, prawa człowieka, w dodatku nieskłonna, aby zrobić coś za darmo. Są tam cenzura, aresztowania dziennikarzy, mordy mniejszości narodowych, jest okupowana część państwa unijnego (Cypru). I czy ktoś tej Turcji choćby pogroził? Przeciwnie, rząd Niemiec przeprasza za niewinne karykatury Erdogana. Turcja jest silna, potrzebna i odważna (zestrzelenie rosyjskiego samolotu pokazało, że przerażający Putin jest w gruncie rzeczy papierowym tygrysem).

Jesteśmy dla Europy co najmniej równie ważni jak Turcja, a z pobratymcami z Wyszehradu jeszcze ważniejsi. Mamy atuty, i tylko agenci obcych wpływów wmawiali nam, że jesteśmy „brzydką panną na wydaniu”.

Róbmy swoje. Uprzejmie, ale stanowczo. Z każdym nowo urodzonym dzieckiem, z każdym odbudowanym zakładem finansowym, z każdym wywalonym szkodnikiem jesteśmy silniejsi.

W latach 70. ksiądz Klimuszko widział dobrą pogodę dla Polski w perspektywie 50 lat. Ja z pełnym przekonaniem gotów jestem dorzucić następne 50!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts