Agnieszka Radwańska już w pierwszej rundzie odpadła z turnieju WTA na kortach trawiastych w Birmingham. Rozstawiona z numerem 1 Polka przegrała z Amerykanką Coco Vandeweghe 5:7, 6:4, 3:6.

Tenisistkom, podobnie jak na French Open, w rozegraniu meczu przeszkadzał deszcz. Spotkanie zaczęło się we wtorek, ale przy stanie 4:4 w pierwszym secie trzeba było je przerwać. W środę zawodniczki ponownie wyszły na kort. Pierwszy set lepiej dokończyła Amerykanka, która przełamała Polkę w jedenastym gemie. W drugim secie Radwańska wyszła na prowadzenie, ale… po raz kolejny wygrał deszcz. Po powrocie na kort tę partię udało się jednak naszej zawodniczce wygrać 6:4.

W trzecim secie bez wątpliwości lepsza była już Amerykanka. Po meczu Radwańska, która w Birmingham wystartowała z „dziką kartą”, zwróciła uwagę, że ze względu na warunki atmosferyczne nie miała możliwości, by dłużej potrenować na trawie. Nie tym tłumaczyła jednak porażkę. Radwańska przyznała, że jej rywalka była tego dnia lepiej dysponowana. 

Turniej w Birmingham miał być dla większości czołówki rankingów treningiem przed rozpoczynającym się 27 czerwca Wimbledonem.