- Nie umie przegrywać. Chyba nie oczekiwał, że zagramy przeciwko niemu jak Barcelona? - tak na atak Cristiano Ronaldo odpowiedział piłkarz reprezentacji Islandii Kari Arnason. 

Portugalia tylko zremisowała 1:1 z Islandią w meczu grupy F na Euro 2016. Strata punktów wytrąciła z równowagi gwiazdora reprezentacji Portugalii, Cristiano Ronaldo.

- Oni się cieszyli po meczu, jakby wygrali mistrzostwo świata. To w sumie normalne. Ale oni nie próbowali strzelać, tylko obrona, obrona, obrona i kontra. Moim zdaniem to jest mała mentalność. Dlatego oni nic nie wygrają na tym Euro - skomentował napastnik Realu Madryt. - To było naprawdę frustrujące. Islandia nic nie robiła, stworzyła dwie sytuacje w 90 minut, a poza tym zaparkowali na boisku autobus. Trudno gra się mecz, jeśli jedna z drużyn nawet nie stara się grać w piłkę - dodał.

Islandczycy odpowiedzieli Portugalczykowi tuż po meczu. - Czego on się spodziewał? Że zagramy przeciwko niemu jak Barcelona? Niestety, nie umie przegrywać. Wciąż tylko upada, szuka fauli i narzeka. Nasza reprezentacja nie jest faworytem Euro i na pewno nie będziemy grali jak faworyci. Robimy swoje. Na Ronaldo nie zwracaliśmy specjalnej uwagi i nie mieliśmy specjalnego planu, aby go wyłączyć z gry - podsumował Kari Arnason, grający na co dzień w Malmoe.


- Pokazaliśmy charakter i siłę, grając z najlepszym piłkarzem świata i bardzo dobrą drużyną. Zrobiliśmy to, co umiemy najlepiej - współpracowaliśmy ze sobą i graliśmy tak, aby nie pozostawić rywalom miejsca

- dodał bramkarz Hannes Halldorsson.