Europejski Trybunał Praw Człowieka zdecydował w kontrowersyjnej sprawie Chapin i Charpentier v. Francja. Chodziło o legalizację związku dwóch homoseksualistów znaną w mediach jako „małżeństwa Bègles”. Wyrok nie pozostawia wątpliwości. Według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zawarty przez dwóch mężczyzn związek na zasadzie tzw. umowy zakontraktowanej w świetle francuskiego prawa był nielegalny. Odbył się z rażącym naruszeniem obowiązujących przepisów.

Jak informuje instytut Ordo Iuris orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka było jednomyślne.

- Przypomniano, że Europejska Konwencja Praw Człowieka nie obejmuje prawa do zawarcia małżeństwa przez pary homoseksualne, ani w ramach prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, ani w ramach prawa do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny. Trybunał potwierdził jednocześnie, że zastrzeżenie instytucji małżeństwa dla związku mężczyzny i kobiety w porządkach krajowych Państw Członkowskich nie ma charakteru dyskryminującego – czytamy w komunikacie.

W maju 2004 roku Stephane Chapin and Bertrand Charpentier złożyli wniosek o zawarcie związku małżeńskiego do działu rejestru cywilnego rady miejskiej we francuskim mieście Bègles. Zaraz po opublikowaniu zapowiedzi, prokurator wniósł sprzeciw wobec decyzji urzędu. Jednak burmistrz Bègles przeprowadził ceremonię zaślubin i dokonał odpowiedniego wpisu w rejestrze urodzeń, małżeństw i zgonów, pomimo wyraźnego prokuratorskiego sprzeciwu.

Wobec ewidentnego naruszenia obowiązującego prawa 22 czerwca 2004 roku, prokurator wszczął postępowanie przeciwko obu mężczyznom zmierzające do stwierdzenia nieważności zawartego przez nich małżeństwa, czego rezultatem były wyroki dwóch instancji unieważniające zawarty przez nich związek. Chapin i Charpentier odwołali się do Sądu Kasacyjnego, który w dniu 13 marca 2007r. ostatecznie podtrzymał wyroki obu sądów krajowych.

Homoseksualiści próbowali jeszcze dochodzić swoich praw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka powodowie powołując się na art. 12 (prawo do zawarcia małżeństwa) wraz z art. 14 (zakaz dyskryminacji), twierdząc, że ograniczenie możliwości zawarcia małżeństwa tylko przez pary przeciwnej płci jest dyskryminujące i narusza ich prawo do zawarcia małżeństwa. Ponadto odwoływali się do art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) wraz z artykułem 14, twierdząc, że zostali dyskryminowani ze względu na swoją orientację seksualną.

Tymczasem wyrok wydany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka nie pozostawia złudzeń.

- Wyrokiem zapadłym w dniu 9 czerwca, Trybunał jednogłośnie stwierdził brak naruszenia powołanych przepisów. Oznacza to, że państwo francuskie, odmawiając możliwości zawarcia związku małżeńskiego przez dwóch mężczyzn (w momencie, gdy prawo francuskie nie przewidywało takiej możliwości), nie naruszyło postanowień Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Tym samym Trybunał potwierdził, że nie istnieje „prawo do zawarcia homoseksualnego małżeństwa” na mocy Konwencji oraz podtrzymał w mocy orzeczenie francuskiego Sądu Najwyższego stwierdzając, że nie dochodzi do dyskryminacji, jeżeli prawo krajowe wyłącza możliwość zawarcia małżeństwa pomiędzy dwiema dorosłymi osobami tej samej płci – informuje Ordo Iuris.

Jednocześnie w wyroku w sprawie Chapin i Charpentier v. Francja Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że art. 12, na który powoływano się w trakcie sporu potwierdza naturalną tożsamość małżeństwa, które jest związkiem pomiędzy mężczyzną i kobietą i „nie nakłada na władze Umawiających się Państw obowiązku przyznania parom jednopłciowym dostępu do instytucji małżeństwa”. Ponadto Trybunał podkreślił, że  art. 12 „nie może być interpretowany jako nakładający obowiązek na władze Umawiających się Państw do udzielania parom jednopłciowym dostępu do małżeństwa”.