Po zaskakująco wyrównanej pierwszej połowie Francja remisowała z Rumunią 0:0. Dopiero w 58. minucie gola dla Francuzów zdobył Giroud. W 64. minucie z rzutu karnego wyrównał Bogdan Stancu. W 87. minucie na 2:1 dla Francji podwyższył Payet.

Faworyzowani Francuzi w pierwszych minutach zostali wręcz zepchnięci przez Rumunię do defensywy. Po jednej z akcji obrońca gospodarzy musiał wybijać piłkę z linii bramkowej. Dopiero po kilkunastu minutach Francja otrząsnęła się i odpowiedziała paroma groźnymi akcjami. Jedna z nich zakończyła się strzałem w słupek.

Rumuni grają mądrze, walecznie i sprawiają sporo problemów francuskiej ofensywie. W drugiej połowie problemem mogą okazać się dwie żółte kartki, które otrzymali rumuńscy obrońcy: Răzvan Raț i Vlad Chiricheș. 

Druga część spotkania rozpoczęła się groźną akcją Rumunów. W 58. minucie na prowadzenie wyszła jednak Francja. Gola zdobył napastnik Arsenalu Olivier Giroud. 

Rumuni nie dali jednak za wygraną. W 63. minucie doszło do faulu we francuskim polu karnym. "Jedenastkę" bezbłędnie wykorzystał Bogdan Stancu, na co dzień grający w tureckim Gençlerbirliği.

Kolejne minuty to okres wyrównanej gry, w którym oba zespoły wymieniały się ciosami. Ale w 87. minucie pięknym strzałem popisał się Dimitri Payet. Ofensywny pomocnik West Ham United strzelił w samo okienko, dając prowadzenie Francuzom!