Zakaz sprzedaży kredytów walutowych, koniec z przymuszaniem do brania innych produktów wraz z kredytem hipotecznym i wreszcie odpowiedzialność tzw. doradców finansowych za udzielone porady przewiduje projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Finansów. Kredytów hipotecznych będą mogły udzielać także inne instytucje pożyczkowe, nie tylko banki.

Projekt ustawy o kredycie hipotecznym oznacza rewolucję na rynku. Kredyty na mieszkanie czy dom mają oferować nie tylko banki, ale także inne instytucje pożyczkowe, m.in. SKOK-i, oczywiście po spełnieniu odpowiednich wymogów, narzuconych przez przyszłą ustawę. Ta różnorodność podmiotów oferujących kredyty hipoteczne ma zapewnić konkurencyjność oferty. Choć w sektorze bankowym działa kilkadziesiąt banków, to jednak ich oferta była do siebie mocno zbliżona.

Po rozszerzeniu podmiotów udzielających kredytów hipotecznych zacznie się wojna o klienta, co temu ostatniemu może przynieść korzyść. Nad tą rywalizacją ma czuwać Komisja Nadzoru Finansowego, na której utrzymanie mają płacić podmioty oferujące kredyty i pośrednicy. Ministerstwo Finansów szacuje, że ze składek będzie zbierało od nich ok. 2 mln zł rocznie. Projekt ustawy przewiduje sankcje za nadużycia i za niestosowanie się do zaleceń, i to zarówno dla samej instytucji finansowej (do cofnięcia zezwolenia włącznie), jak i dla osób zarządzających (kara pieniężna w wysokości do trzykrotności wynagrodzenia, a nawet wniosek o odwołanie ze stanowiska).

Również pośrednicy kredytowi będą działali pod nadzorem KNF-u, a za złe doradzanie konsumentom będą ponosili podobne konsekwencje. Ponadto pośrednicy kredytowi, którzy będą związani z instytucjami oferującymi kredyty hipoteczne, nie mogą nazywać się doradcami. Ta nazwa wielokrotnie wprowadzała w błąd konsumentów, którzy wierzyli, że działają oni na ich rzecz. W rzeczywistości reprezentowali interesy własne lub instytucji powiązanych z ich działalnością. Ci tzw. doradcy potrafili wciskać klientom produkty hipoteczne, w tym walutowe, nawet wówczas, gdy ci nie mieli zdolności do spłacenia kredytów. Robili to, bo otrzymywali wysokie wynagrodzenie za sprzedawane produkty.

Ministerstwo Finansów chce nową ustawą wprowadzić całkowity zakaz oferowania osobom zarabiającym w złotych kredytów walutowych. O takie produkty będą mogli się starać jedynie nieliczni, otrzymujący wynagrodzenie w obcej walucie, ale i tak muszą otrzymać rzetelną informację o konsekwencjach kursowych, wraz z konkretnymi przykładami. Co prawda KNF wydała w tej sprawie rekomendacje ograniczające sprzedaż kredytów walutowych, niemniej jednak Ministerstwo Finansów uznało za konieczne uregulowanie tej sprawy ustawowo.

W projekcie ustawy został wpisany też zakaz sprzedaży wraz z kredytem hipotecznym innych produktów finansowych. Jedynie powiązany z kredytem hipotecznym może być bezpłatny rachunek płatniczy lub oszczędnościowy, służący do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu lub do zabezpieczenia, by nie nastąpiły zaległości w spłacie tego kredytu. Koniec więc z wciskaniem na siłę ubezpieczeń życiowych lub innych niepotrzebnych klientowi polis czy produktów.