Sandro Kulenović i Tin Matić to chorwaccy piłkarze, którzy podpiszą we wtorek kontrakty z Legią. Przy Łazienkowskiej cieszą się zwłaszcza z pozyskania Kulenovicia, który robi furorę w młodzieżowych zespołach Dinama Zagrzeb.

W poniedziałek wieczorem 16-letni Kulenović i dwa lata starszy Matić zjawili się w Warszawie, we wtorek podpiszą z mistrzem Polski kontrakty. Kulenović zwiąże się z Legią na trzy lata, Matić - na cztery. Przychodzą do Legii za darmo, a właściwie za ekwiwalent za wyszkolenie. Symboliczna kwota 70 tys. euro za Kulenovicia, który uważany jest w Chorwacji za wielki talent, to majstersztyk w wykonaniu legijnego działu skautingu. W jaki sposób Legia skłoniła nastolatka do transferu?

- Obserwowaliśmy Sandro przez ponad rok. Dużo rozmawialiśmy. Przekonaliśmy go do naszej wizji rozwoju klubu. Sandro zostanie włączony do pierwszej drużyny i mamy nadzieję, że wywalczy sobie miejsce w składzie - mówi Dominik Ebebenge, kierownik ds. rozwoju Legii.

Stołeczny klub, podpisując z Kulenoviciem kontrakt, mógłby go od ręki sprzedać. Chętnych, proponujących za piłkarza ok. 2 mln euro, nie brakuje - w kolejce ustawiło się nawet… samo Dinamo. Kulenović nie był jednak zainteresowany kontynuowaniem kariery w klubie, w którym wciąż wpływy ma kontrowersyjny Zdravko Mamić. - Jego rodzina zdecydowała, że nie chce uczestniczyć w tym systemie - mówił w programie „Stan Futbolu” właściciel Legii Maciej Wandzel.

Kulenović ma za sobą fantastyczny czas w młodzieżowych zespołach Dinama - w obecnych rozgrywkach w 27 meczach strzelił 22 gole i zanotował 11 asyst. „Kuki” to kapitan drużyny Dinama U-17 i reprezentant Chorwacji w tej samej kategorii wiekowej. W barwach narodowych zagrał do tej pory 9 razy, strzelając cztery bramki. W minioną sobotę trafił na turnieju do lat 17 w meczu z Realem Madryt.

Nazywany w Chorwacji „nowym Mandżukiciem” Kulenović to klasyczna „dziewiątka” - silny napastnik, który dobrze gra głową i sam umie sobie wypracować okazję do strzelenia gola. Jest obunożny, dobrze wyszkolony technicznie i imponuje skutecznością. To zupełnie inny typ zawodnika niż Matić, który stylem gry przypomina Nemanję Nikolicia. Legia ma już na 18-latka plan - zamierza od razu wypożyczyć go do jednego z klubów Ekstraklasy. - Chcę podziękować wszystkim, którzy wierzyli we mnie i zmuszali mnie, abym był jeszcze lepszy - pożegnał się z Dinamem Kulenović.