Dziś Litwini, jutro wylot do Francji

  

Reprezentacja Polski zagra dziś ostatni mecz sparingowy przed Euro 2016. Rywalem piłkarzy Adama Nawałki będą Litwini. Wszystkich kibiców na pewno ucieszy informacja, że do składu biało-czerwonych powróci Grzegorz Krychowiak po wyleczeniu kontuzji uda, której nabawił się w finale Pucharu Króla Sevilla–Barcelona.

Specjalnie dla naszych czytelników będziemy relacjonować to spotkanie Polska - Litwa.

Biało-czerwoni wracają na stadion Wisły Kraków po sześciu latach przerwy. Mieli zagrać tu już w marcu przeciwko Finlandii, ale kiedy selekcjoner, w przeszłości wieloletni piłkarz Białej Gwiazdy, zobaczył, w jakim stanie jest murawa na stadionie przy ul. Reymonta, zadecydował, że mecz musi zostać przeniesiony.

Kibice w Krakowie wreszcie jednak doczekali się zarówno meczu reprezentacji, jak i nowej murawy. Kadrowicze po raz pierwszy trenowali na nowiutkiej trawie, przy-strzyżonej na wyskość 26 mm, w sobotę. Prace nad jej układaniem skończyły się zaledwie kilka dni wcześniej. Koszt nowej nawierzchni to 498 tys. zł. Trawa pochodzi z plantacji w miejscowości Zavod na Słowacji.

Piłkarze reprezentacji poprzednio grali na stadionie Wisły 7 września 2010 r. Niespodziewanie przegrali wówczas z Australią 1:2, a honorowego gola dla Polski strzelił Robert Lewandowski. Później kadra gościła jeszcze raz w Krakowie, ale na stadionie po drugiej stronie Błoni. Na obiekcie Cracovii 4 czerwca 2013 r. pokonaliśmy wtedy Liechtenstein 2:0.

Można śmiało zakładać, że Polacy wygrają dzisiejszy mecz. Nie tylko dlatego, że Litwa to europejski słabeusz. Także dlatego, że ostatniego spotkania przed startem wielkiej piłkarskiej imprezy nasza reprezentacja nie zwykła przegrywać. Ba, tylko w jednym wypadku biało-czerwoni zremisowali (1:1 z Danią w 2008 r.) – pozostałe spotkania, wliczając w to nawet mecze z zamierzchłych czasów Kazimierza Górskiego, Jacka Gmocha czy Antoniego Piechniczka, wygrywaliśmy.

Dodatkowo o wygraną będzie łatwiej, bo do składu wraca Grzegorz Krychowiak, piłkarz, który bardzo nie lubi przegrywać i bez którego nasza drużyna traci sporo na wartości, co było wyraźnie widać w przegranym meczu z Holandią kilka dni temu.

Dzień po spotkaniu z Litwinami nasi reprezentanci spakują się i z samego rana z lotniska Balice odlecą do francuskiej bazy na Euro, malowniczej miejscowości La Baule w Bretanii. Już w niedzielę czeka nas pierwszy mecz mistrzostw Europy – w Nicei przeciwko Irlandii Północnej.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nitras minął się z prawdą? Przed sądem wyparł się swoich słów. Ale... "To było autoryzowane"

Sławomir Nitras / Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

  

Poseł Sławomir Nitras na wczorajszej rozprawie w procesie, który wytoczył prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi, mówił o tym, że nie autoryzował wywiadu dla Rzeczpospolitej z 2008 roku. Twierdził w nim, że świadomie pomawiał kandydatkę PiS na prezydenta Szczecina, by zwiększyć szanse kandydata PO. Teraz mówi, że to nie jego słowa, a autorka tekstu - obecnie poseł Joanna Lichocka - z całą stanowczością stwierdza: "Nitras autoryzował wypowiedzi".

Sławomir Cenckiewicz został pozwany przez posła PO-KO Sławomira Nitrasa.  Zobowiązano go do usunięcia z Twittera treści, które nie spodobały się Nitrasowi, choć o wyroku i samej rozprawie dowiedział się z Twittera. Wczoraj odbyła się kolejna rozprawa - w trybie odwoławczym.

Zdaniem posła PO-KO, tweety podane przez Cenckiewicza sugerują, że jest on złodziejem. Polityk opozycji twierdzi, że do tej pory ludzie wyzywają go na ulicy.

"Takich przypadków są co najmniej dziesiątki, jeśli nie setki. Żeby nie być gołosłownym, ostatnio, gdy wychodziłem wraz z rodziną z pizzerii na ulicy Poniatowskiego, starsza pani nazwała mnie bandytą, złodziejem, który powinien siedzieć w więzieniu"

- mówił w sądzie Nitras.

[polecam:https://niezalezna.pl/284575-kuriozalny-proces-nitras-kontra-cenckiewicz-posel-po-sie-nie-przygotowal]

Co ciekawe, polityk pojawił się na rozprawie... bez dowodu osobistego, nie podał także ręki prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi. To jednak nie wszystko.

W październiku 2008 roku na łamach "Rzeczpospolitej" Nitras ujawnił kulisy świadomego pomawiania kandydatki na prezydenta Szczecina. Był wtedy szefem jej głównego kontrkandydata.

"Był tydzień do wyborów i wiedzieliśmy, że mamy jeden słaby punkt. Kontrowersję wokół mieszkania komunalnego, które zostało Krzystkowi przyznane. Spodziewałem się, że wyciągnie to Jacek Piechota z SLD i jakąś odpowiedź na to mieliśmy przygotowaną. Ale wyciągnął to PiS. Musieliśmy natychmiast zareagować. Kandydatem PiS na prezydenta była Teresa Lubińska. Było tylko kilka godzin żeby im „oddać”. Posadziłem kilka osób przed komputerami i kazałem szukać. No i znaleźliśmy: sprawę umorzenia przez ministerstwo finansów długów pewnego działacza Samoobrony. Gdy oskarżałem o to Lubińską, wiedziałem co prawda, że to nie ona podejmowała decyzję i że potem pewnie będę musiał przepraszać. Ale efekt został osiągnięty - nazajutrz był taki chaos w gazetach, że cios został zneutralizowany"

- miał powiedzieć Nitras 11 lat temu.

Wczoraj przed sądem przypomniał o tym obrońca prof. Cenckiewicza. Wtedy Nitras... wyparł się swoich słów.

"To nie są moje słowa, Wysoki Sądzie, to nie są moje słowa. Kwestionuję to. To był nieautoryzowany wywiad i nie chciałbym, żeby to cytowano. Od razu stwierdzam: te wypowiedzi nie były autoryzowane"

- podkreślał Nitras.

Autorką tekstu, w którym padły te słowa, jest Joanna Lichocka - dziś parlamentarzystka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Uważa ona, że Nitras minął się z prawdą przed obliczem sądu.

"To było autoryzowane. Wszystkie wypowiedzi w tym artykule dotyczącym pana Nitrasa zostały autoryzowane. Zresztą zawsze tak robiłam, że autoryzowałam wypowiedzi i przesyłałam z kontekstem, w jakim padają. Na tym polega też rzetelność dziennikarska"

- powiedziała Joanna Lichocka w rozmowie z Radiem Szczecin.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Radio Szczecin

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl