​Będzie bolało

  

W polityce, tak jak w życiu, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu Prawo i Sprawiedliwość było gorącym zwolennikiem energetyki obywatelskiej (czyli prosumentów). Ma ona swoje oczywiste zalety. Po pierwsze, jest czysta i bezemisyjna. Po drugie, co ważniejsze, jej niewątpliwym plusem jest to, że nie da się jej wyłączyć jedną rakietą wycelowaną w elektrownię. Rozproszenie produkcji energii, nawet niewielkie, byłoby realnym zwiększeniem bezpieczeństwa energetycznego Polski. Nawet w skrajnych warunkach jakieś źródło prądu by zostało, bo w tym wypadku elektrowniami byłyby indywidualne gospodarstwa domowe uzbrojone w panele fotowoltaiczne czy niewielkie wiatraki. Jak się okazuje, ten kierunek rząd odpuszcza. Nie będzie inwestycji w małych producentów energii. Inwestujemy w inne możliwości. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że popełniamy błąd i marnujemy szansę, z której np. w Niemczech skorzystało już 3 mln obywateli. Inwestycja w prosumentów i OZE mogłaby napędzić polską innowacyjność i przyspieszyć rozwój wsi. Będzie bolało w przyszłości. Tak jak tych, którzy skreślili samochody i inwestowali tylko w stajnie oraz dorożki.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl