Dr Targalski o alarmach bombowych: Akcja Targowicy na ulicach nie wypaliła. Odwołano się do innych metod

  

W piątek instytucje w całej Polsce otrzymały e-maile, w których informowano o zamachach bombowych. Czy ma to związek ze zbliżającym się szczytem NATO w Warszawie? Kto może stać za sianiem paniki? – Sytuacja będzie cały czas eskalowała, ponieważ celem jest niedopuszczenie do szczytu NATO, co jest oczywiście w interesie Rosji. Należy pamiętać, że za tym wszystkim stoi Rosja, a tu są jedynie wykonawcy – podkreśla w rozmowie z Niezalezna.pl dr Jerzy Targalski, historyk i politolog. 

Akcja Targowicy na ulicach nie wypaliła, w związku z czym odwołano się do wypróbowanych metod. Pamiętam jak w 2005 roku, przed wyborami, też były alarmy bombowe i nigdy nie odnaleziono sprawców. Trudno, żeby ABW sama siebie złapała. Teraz jest to po prostu prowokacja wymierzona w rząd, żeby pokazać, że rząd nie panuje nad sytuacją – mówi dr Jerzy Targalski.

Jeśli rząd w dalszym ciągu będzie zwlekał i udawał, że w służbach specjalnych, w policji, w MSW nie ma agentury, to upadnie. Przykładem jest tu stosunek gabinetu do prowokacji, do jakiej doszło w Gdańsku. Po niej rząd powinien wyczyścić całą policję w tym mieście i zrobić tam porządek, żeby każdy prowokator policyjny wiedział, czy ten, kto policji wydaje polecenia, że reakcja rządu będzie ostra. Rząd tymczasem kryje prowokację w Gdańsku.

Moim zdaniem sytuacja będzie eskalowała, ponieważ rząd nie chce spojrzeć prawdzie w oczy, boi się agentury i nie chce zlikwidować agentury w służbach specjalnych oraz w policji. A ponieważ nie chce, to będzie przegrywał, bo myśli, że jeżeli z agenturą zacznie walczyć, to wtedy zaostrzy sytuację, a sytuacji nie należy zaostrzać

– podkreśla politolog.

Sytuacja będzie cały czas eskalowała, ponieważ celem jest niedopuszczenie do szczytu NATO, co jest oczywiście w interesie Rosji. Należy pamiętać, że za tym wszystkim stoi Rosja, a tu są jedynie wykonawcy. Nie ma znaczenia, czy to są pożyteczni idioci, czy też nie. Anarchistami się po prostu steruje, podrzuca im się pewne pomysły. Przypominam sprawę Brunona Kwietnia, kiedy ABW zmontowała całą historię. Teraz widocznie zabrali się za to lepsi specjaliści. Oni niekoniecznie muszą być w samych służbach. Wystarczy, że mają wpływ na służby.

Kluczowa jest  sprawa tego, że ministerstwo kryje prowokację gdańską, czyli pokazuje swoją słabość i ustępliwość wobec prowokatorów, czyli hołubi wrogą sobie agenturę w MSW.

Takie działania mogą niestety okazać się skuteczne. Im bardziej PiS będzie pokazywał jaki jest bezradny, tym bardziej będą one skuteczne

– tłumaczy dr Targalski.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Wojskowi planowali zamach stanu

flaga Wenezueli / pixabay.com/Clker-Free-Vector-Images

  

Władze Wenezueli poinformowały o aresztowaniu 27 wojskowych, podejrzanych o próbę zorganizowania zamachu stanu - poinformował Diosdado Cabello, przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego, organu lojalnego wobec prezydenta Nicolasa Maduro.

W północnym Caracas aresztowano 25 osób, dwóch żołnierzy zatrzymano w innym miejscu 

- powiedział dziennikarzom Cabello.

Wcześniej o aresztowaniu grupy wojskowych, którzy nawoływali do buntu, informowała Associated Press. Według tej agencji komunikat armii Wenezueli zdawał się potwierdzać doniesienia o rebelii w jednostce Gwardii Narodowej, która wywołała zamieszki w ubogiej dzielnicy Caracas, kilka kilometrów od pałacu prezydenckiego.

Według wojska o godzinie 2.50 czasu lokalnego (godz. 7.50 w Polsce) "mała grupa atakujących" z Boliwariańskiej Gwardii Narodowej ukradła "partię broni" na posterunku wojskowym w Petare w dzielnicy nędzy Caracas i uwięziła czterech żołnierzy.

Następnie grupa udała się do koszar w Cotiza, na północ od Caracas, gdzie nagrała film wideo, który rozpowszechniła na portalach społecznościowych. Na nagraniu buntownicy mówią, że nie uznają prezydenta Maduro i wzywają ludność do udzielenia im poparcia.

Siły policyjne i wojsko, rozmieszczone wokół koszar, użyły gazu łzawiącego wobec okolicznych mieszkańców, którzy przybiegli, by wesprzeć buntowników. Według mediów po aresztowaniu ci ostatni zostali przewiezieni do Fuerte Tiuna, głównego kompleksu wojskowego w kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl