Ofensywa przeciw Państwu Islamskiemu nabiera tempa. W Iraku odbito z rąk dżihadystów 45 proc. terytorium natomiast w Syrii około 20 proc. - zakomunikował w poniedziałek rzecznik Pentagonu Peter Cook.

Przyczyniła się do tego międzynarodowa interwencja przeciwko Państwu Islamskiemu, która od 2014 roku rozpoczęła ataki lotnicze na pozycje dżihadystów. Dzięki wsparciu z powietrza oraz dodatkowemu wsparciu w postaci dostaw broni dla sił walczących z ISIS oraz pomocy instruktorów wojskowych między innymi ze Stanów Zjednoczonych udało się odbić Tikrit, Ramadi i Hit. Kolejnym dużym ośrodkiem miejskim, które może zostać oswobodzone jest Mosul. Przy irackiej ofensywie na to miasto mają zostać rozmieszczone wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe HIMARS obsługiwane przez amerykańskich artylerzystów, którzy już wcześniej operowali w Iraku. 
W odpowiedzi na operacje prowadzone przez koalicję anty ISIS, Państwo Islamskie próbowało wyjść z kontrofensywnymi działaniami w Syrii i Iraku, jednakże zostały one powstrzymane. W Syrii nie powiodła się próba odbicia Palmyry, która została obroniona przez siły syryjskie i rosyjskie. W Iraku Państwo Islamskie wstrzymało ofensywę na siły peszmergów w pobliżu gór Bashiqa leżących na północny wschód od Mosulu z powodu dużych strat.