„Nie jesteśmy ani Hutu ani Tutsi” – Elbanowscy odpowiadają na medialne kłamstwa

  

Karolina i Tomasz Elbanowscy, założyciele fundacji „Ratuj Maluchy”, stanowczo dementują podawane przez część mediów informacje, jakoby po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach mieli pracować w administracji rządowej. Elbanowscy obnażają medialną manipulację w tej sprawie. „Podana jako news informacja o tym, że doradzamy minister edukacji, jest spóźniona o osiem lat” – czytamy w oświadczeniu.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia:

Oświadczenie: Nie jesteśmy ani Hutu ani Tutsi

1. Podana jako news informacja o tym, że doradzamy minister edukacji jest spóźniona o osiem lat. Doradzaliśmy wszystkim ministrom począwszy od Katarzyny Hall. Tyle, że najczęściej panie minister nie chciały słuchać. Nową jakością w zarządzaniu oświatą jest obecna otwartość na postulaty społeczne.

Ministrowie innych resortów bywali jednak otwarci na wspólne działania również w poprzednich kadencjach. Minister pracy Jolanta Fedak wspólnie z nami obroniła ulgi podatkowe na dzieci, przeciw zakusom ministra finansów Jacka Rostkowskiego.

Tego rodzaju działania są istotą funkcji organizacji pozarządowych.

2. Nieprawdziwa jest informacja o tym, że jesteśmy doradcami obecnej minister wynagradzanymi przez resort. Nie sprawowaliśmy nigdy oficjalnej funkcji w organach administracji rządowej i nie zamierzamy tego robić. Kosztem tej niezależność jest brak bezpośredniego wpływu na możliwość podejmowania decyzji. Korzyścią możliwość krytykowania propozycji każdego rządu, taki jak to zrobiliśmy przed miesiącem przedstawiając krytyczną opinia dotycząca projektu podstawy programowej dla przedszkola i klas 1-3.

3. Relacje z debaty publicznej zdominowała dziś logika: albo jesteś Hutu albo Tutsi. Taka była też wymowa materiału telewizyjnego z 10 maja, którego autor przedstawił nasze spotkania w czasie kampanii wyborczych 2015 jedynie z kandydatami PiS na urząd prezydenta i premiera. Pełen obraz jest taki, że spotykaliśmy się z kandydatami wszystkich opcji, począwszy od Magdaleny Ogórek a skończywszy na Rafale Grupińskim.

Jesteśmy gotowi zabiegać o poparcie słusznych spraw u każdego kto chce rozmawiać. Efektem takiej zasady działania było np. zdobycie w r. 2013 poparcia wszystkich klubów ówczesnej opozycji i dwóch posłów koalicji do wniosku o referendum, pod którym zebraliśmy milion podpisów. Do ogólnopolskiego referendum w sprawie oświaty zabrakło wówczas 6 głosów.

4. Jesteśmy zwolennikami szerokich konsultacji społecznych jako jednego z podstawowych narzędzi demokracji bezpośredniej, podobnie jak obywatelskie projekty ustaw i wnioski o referenda. Każde z tych działań, również konsultacje prowadzimy od ośmiu lat, a ich wyniki w formie raportów przedstawiamy kolejnym ministrom edukacji.

Takie działania chcemy i tym razem podjąć i na tym w istocie polega opisana przez media współpraca z minister edukacji Anną Zalewską. Tym razem chcemy przeprowadzić konsultacje społeczne w większej skali i za pieniądze z projektu unijnego. Na razie złożyliśmy MEN propozycję takiego działania w odpowiedzi na rozpisany konkurs. O realizacji projektu zadecyduje instytucja pośrednicząca we wdrażaniu projektów unijnych ( w tym wypadku KPRM). Jeśli do niej dojdzie za naszą pracę nie będzie płacić ministerstwo. Nasz udział w ewentualnych zmianach w oświacie podobnie jak dotychczas, może mieć jedynie charakter konsultacyjny i nie ma z założenia charakteru decyzyjnego.

Tomasz i Karolina Elbanowscy, Fundacja Rzecznik Praw Rodziców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Unia Europejska ostrzega Facebooka. Ma zająć się fake newsami i mową nienawiści

zdjęcie ilustracyjne / Simon CC0

  

"Albo Facebook zajmie się fake newsami, mową nienawiści i innymi problemami, które dotykają tę i inne platformy społecznościowe, albo UE zrobi to regulacjami" - takie przesłanie szef giganta Mark Zuckerberg usłyszał podczas poniedziałkowych spotkań w KE.

Zuckerberg przyjechał do Brukseli na dwa dni przed zapowiedzianą na środę prezentacją tzw. białej księgi Komisji Europejskiej, która ma dotyczyć sztucznej inteligencji (AI). KE ma nadzieję, że technologiczne rozwiązania pomogą w walce negatywnymi stronami mediów społecznościowych.

Rozmawialiśmy o wszystkich kwestiach dotyczących prywatności, otwartości, czy konkurencji. To była szeroka dyskusja

 - powiedział grupie dziennikarzy w Brukseli Zuckerberg.

Jeszcze przed jego spotkaniami z wiceszefową KE ds. konkurencji Margrethe Vestager, wiceszefową KE ds. wartości Vierą Jourovą oraz komisarzem ds. przemysłu Thierrym Bretonem Facebook opublikował swój dokument, w którym wskazał na konieczność nowych ram prawnych. Amerykański gigant przekonuje, że przerzucanie na niego odpowiedzialności za to co publikują jego użytkownicy zaszkodziłby innowacjom, a także uderzyłoby w wolność słowa.

Komisja Europejska odrzuca podejście, w którym platformy internetowe miałby być traktowane jak telekomy dostarczające infrastruktury do komunikacji. Unijny komisarz ds. przemysłu podkreślił, że odpowiedzialność takich firm jak Facebook jest dziś ogromna.

Dyskutowaliśmy o kwestiach, które są przed nami, o tym jak uregulować platformy, jakie przepisy stosować wobec mowy nienawiści, (...) treści terrorystycznych i jaka powinna być odpowiedzialność platform. Jeśli one same nie będą w stanie się tym zająć, to będziemy musieli to oczywiście uregulować

 - powiedział dziennikarzom Breton.

Facebook sugeruje, że władze mogłyby wymagać od platform ustanowienia systemu zgłaszania treści, okresowego publikowania danych dotyczących egzekwowania prawa, a także określenia, co jest nielegalne. "To niewystarczające" - ocenił komisarz ds. przemysłu.

Jak zapowiedział, przed końcem roku Komisja Europejska przedstawi propozycję kodeksu usług cyfrowych, który będzie odnosił się do funkcjonowania mediów społecznościowych.

Jourova podkreśliła po spotkaniu z Zuckerbergiem, że choć narzędzia samoregulacji, takie jak Kodeks postępowania w sprawie mowy nienawiści w internecie, przyniosły pozytywne rezultaty, to czas takich "dżentelmeńskich umów" się skończył. Jak zaznaczyła dobrowolnym narzędziom muszą towarzyszyć regulacje i odpowiedzialność platform. "Pracujemy już nad tym w Komisji Europejskiej" - oświadczyła Jourova.

Jej zdaniem Facebook powinien "podjąć dodatkowy wysiłek" w obronie demokracji, co będzie wymagać przejrzystości i nadzoru nad algorytmami platformy. "Zastanowimy się również nad rozwiązaniem problemu baniek i mikro-targetowania oraz zapewnieniem lepszego dostępu do danych, abyśmy mogli lepiej zrozumieć, co dzieje się na platformach" - zapowiedziała wiceszefowa KE.

Komisja ma nadzieję, że rozwiązania opierające się na sztucznej inteligencji będą w stanie pomóc eliminować nieodpowiednie treści z mediów społecznościowych fake newsy, czy mowę nienawiści. Wizyta Zuckerberga wpisuje się w serię podobnych spotkań, które w Brukseli mieli w ostatnich tygodniach szef Google'a Sundar Pichai i prezes Microsoftu Brad Smith.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts