Rząd będzie promował wynajem tanich mieszkań, a nie dopłacał do własności, czyli do kredytu hipotecznego. Tylko do 2018 r. będzie obowiązywał program Mieszkanie dla Młodych. Za to już w 2017 r. pojawią się na rynku pierwsze tanie lokale na wynajem.

- Dopłata do kredytu hipotecznego w ramach programu Mieszkanie dla Młodych zostanie zastąpiona wsparciem wynajmu mieszkań dostępnych cenowo dla biedniejszej części społeczeństwa, której nie stać na zakup mieszkania własnościowego – poinformował Kazimierz Smoliński, wiceminister odpowiedzialny za budownictwo. Rząd chce poprawić strukturę rynku, na którym ponad 83 proc. mieszkań jest własnościowych, a tylko ok. 10 proc. jest wynajmowanych na zasadach najmu społecznego od gmin, Towarzystw Budownictwa Społecznego, zakładów pracy, skarbu państwa. 4 proc. – to mieszkania na wynajem oferowane na komercyjnym rynku. W wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej mieszkania na wynajem stanowią znacznie większy udział: ok. 50 proc. w Niemczech, Austrii i Danii, ok. 40 proc. w Holandii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Francji.

Rząd przyjrzał się dopłatom w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Okazuje się, że korzystają na nim głównie single (stanowią aż 51,6 proc. osób, którym państwo pomaga w zakupie mieszkania), a także małżeństwa bezdzietne – 22,3 proc. Rodziny najbardziej potrzebujące pomocy państwa stanowią zdecydowaną mniejszość. Tylko 19,4 proc. małżeństw lub osób samotnych wychowujących jedno dziecko skorzystało z dopłat do mieszkań, z dwójką dzieci – zaledwie 4,5 proc., zaś z trójką – tylko 2,2 proc.

W związku z tym rząd chce przekierować pomoc do rodzin uboższych i przestać dopłacać tym, których stać na kredyt hipoteczny, a więc na dochodzenie do własności. Nowy program wsparcia ma być komplementarny z programem Rodzina 500+. 

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".