Prof. Żaryn dla niezalezna.pl: Przy Konstytucji 3 Maja ówczesna elita polityczna się sprawdziła

  

Można powiedzieć, że i dziś – tak jak było to w poprzednich epokach - Konstytucja 3 Maja jest wyzwaniem dla tych, którzy chcą budować przestrzeń publiczną i odwoływać się do polskiej tradycji. Odczytujmy ile jest w niej żywych znaków również dla nas. Nie o literę tamtej Konstytucji dziś chodzi, ale o to, jakie wyzwania kierowały ludźmi do jej uchwalenia - mówi portalowi niezalezna.pl Jan Żaryn, historyk i senator PiS.

Co znaczy dziś dla nas Konstytucja 3 Maja? - Powstawała ona w warunkach bardzo specyficznych, dotyczących wyraźnego przełomu w naszych dziejach narodowych. Groziła nam całkowita utrata niepodległości. Groziła ze strony przede wszystkim carskiej Rosji i Królestwa Prus. Także taka groźba byłą wzmocniona naszą wewnętrzną indolencją i brakiem jasnej wizji jak się przygotować wewnętrznie i politycznie tworząc coraz bardziej obywatelskie społeczeństwo do tego zagrożenia zewnętrznego - mówi Jan Żaryn.

Bez wątpienia Konstytucja 3 Maja odpowiedziała na te wyzwania choć jak wiemy – nieskutecznie. - Dobrze jednak ówczesna elita polityczna rozszyfrowała potrzeby Polaków. Konstytucja 3 Maja łączyła wszystkie wątki pozytywnie bez wątpienia w tradycji polskiego parlamentaryzmu silnie obecne z rozszyfrowaniem współczesnych trendów i myśli – ja byśmy to nazwali współczesnym językiem- politologicznej. W tym zakresie polska elita się wówczas sprawdziła.Twórcy Konstytucji 3 Maja, a przede wszystkim sam dokument został przez następne pokolenia doceniony. To długie trwanie budowy świątyni Opatrzności Bożej jako votum jakie miało być dziękczynieniem za nadzieję ratowania i uratowanie Ojczyzny - jest dziś realizowane, co ma wymiar w kontynuowaniu podjętych zobowiązaniach przez naród w XVIII w. - podkreśla historyk.

Na czym polegała symboliczna siła Konstytucji? - Siła Konstytucji 3 Maja tkwi w tym przywiązaniu kolejnych pokoleń do odwoływania się do niej jako dokumentu dziejowego, węzłowego, w którym się społeczeństwo obywatelskie sprawdziło. Mam na myśli 100-lecie Konstytucji 3 Maja w 1891 roku, kiedy była pierwsza tak wielka manifestacja młodego pokolenia związanego wówczas z Ligą Polską, Janem Ludwikiem Popławskim i młodym Romanem Dmowskim i Zygmuntem Balickim, którzy organizują wielką manifestację przy Ogrodzie Botanicznym, gdzie znajdował się kamień węgielny pod budowę świątyni Opatrzności Bożej. Tam manifestowali przywiązanie do dzieła Konstytucji 3 Maja, pokazując, że są następcami tego dzieła, aby zrozumieć znaki czasy i jak skutecznie działać aby Polska stała się Niepodległa - mówi senator PiS.

- Ważne były też obchody 3 maja w okresie II Rzeczpospolitej i do naszych dni, gdy od 1923 r.świętujemy 3 maja obchody Konstytucji i Święto Matki Bożej Królowej Polski. To połączenie świąt państwowego z kościelnym było zrozumieniem wyjątkowych związków między państwem, a Kościołem, narodem i katolicyzmem. Wzmocnieni tym drugim świętem mieliśmy prawo się odwoływać do 3 maja także w czasie PRL, gdy dawano świadectwo, że nie godzimy się na to jak zostaliśmy po wojnie potraktowani, w sposób przedmiotowy - dodaje.

Jak dziś możemy odczytać dziedzictwo 3 maja? - Po zakończeniu II wojny świętowano 3 maja od słynnej manifestacji studentów w Krakowie w 1946 r. i pamiętano o tym dniu aż po lata 80. Można powiedzieć, że i dziś – tak jak było to w poprzednich epokach - Konstytucja 3 Maja jest wyzwaniem dla tych, którzy chcą budować przestrzeń publiczną i odwoływać się do polskiej tradycji.Odczytujmy ile jest w Konstytucji 3 Maja żywych znaków również dla nas. Nie o literą tamtej Konstytucji dziś chodzi, ale o to jakie wyzwania kierowały ludźmi do jej uchwalenia - podkreśla Żaryn.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Dramatyczny apel biskupów Ameryki Łacińskiej: To zagraża przyszłości całej planety!

zdjęcie ilustracyjne / Yolanda Coervers; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Katoliccy biskupi Ameryki Łacińskiej zgromadzeni w stolicy Peru, Limie, wezwali rządy Brazylii i Boliwii oraz całą wspólnotę międzynarodową do „podjęcia poważnych środków w celu ratowania płuc świata - płonących od dwóch tygodni lasów Amazonii”.

To, co dzieje się w Amazonii, nie jest tylko sprawą lokalną, lecz wydarzeniem o globalnym zasięgu. Gdy cierpi Amazonia, cierpi cały świat.
- ostrzegli członkowie Episkopatu Ameryki Łacińskiej (CELAM) w dramatycznym apelu zatytułowanym „Podnosimy głos w sprawie Amazonii”.
 
Biskupi zacytowali słowa papieża Franciszka, który w 2013 roku rozpoczynając swój pontyfikat wzywał w homilii wszystkich ludzi dobrej woli do ochrony dzieła Stwórcy, jakim jest Ziemia.
 
Purpuraci Ameryki Łacińskiej i Karaibów wyrazili na spotkaniu w Limie zaniepokojenie rozmiarami tragedii, jaką stały się „straszliwe pożary niszczące wielką część flory i fauny na Alasce, Grenlandii, Syberii, Wyspach Kanaryjskich, a w szczególny sposób w Amazonii”.
 
Przestrzegają w związku z tą klęską, że pożary obecnie nie tylko pustoszą Amazonię, ale „zagrażają także przyszłości całej planety”.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl