Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej zapowiadają, że jeszcze w tym roku zostaną przeprowadzone testy supernowoczesnego systemu rakietowego S-500. W zasięgu jego działania może znaleźć się Polska i inne kraje wschodniej flanki NATO.

Kilka dni temu wiceszef Sił Powietrzno-Kosmicznych FR, gen. Wiktor Gumiennyj zapowiedział w wywiadzie dla telewizji Rossija, że systemy trafią do wyposażenia armii „najszybciej, jak to będzie możliwe”. Jako pierwszy, kompleks rakietowy S-500 ma otrzymać pułk żołnierzy, stacjonujących w Moskwie. 

Tymczasem z doniesień rosyjskich mediów wynika, że jeszcze do końca roku będą trwały testy supernowoczesnego systemu rakietowego S-500. Jest on znacznie bardziej niebezpieczny, niż systemy S-300, które przed kilkoma dniami Rosja dostarczyła do Iranu na mocy kontraktu z 2007 roku.

Z opisu technicznego S-500 wynika, że mają one zasięg nawet do 600 km. Niemal pewne jest, że po wdrożeniu systemów do rosyjskiej armii zostaną one rozmieszczone m.in. na Białorusi oraz w obwodzie królewieckim. Oznacza to, że w zasięgu rakiet będzie całe terytorium Polski oraz inne kraje wschodniej flanki NATO.