Będą nowe systemy łączności

Polskie wojsko ogłosiło przetarg na systemy łączności. Dotychczasowe systemy używane przez naszą armię mogą być z łatwością zakłócane np. przez systemy rosyjskie.

schemat odbicia fal radiowych w jonosferze
Polskie wojsko ogłosiło przetarg na systemy łączności. Dotychczasowe systemy używane przez naszą armię mogą być z łatwością zakłócane np. przez systemy rosyjskie.

Niedawno ogłoszony przez Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej przetarg na 29 aparatowni łączności troposferycznej (czyli łączności radiowej na dużą odległość - red.) MIMOZA wpisuje się w zapotrzebowanie polskiej armii na zapewnienie niezawodnej, pozahoryzontalnej łączności o dużych przepływnościach dla jednostek wojskowych. Według zamówienia zasięg łączności tego systemu komunikacji radiowej musi wynosić minimum 200 km, przy zachowaniu dostępności usług na poziomie 99% w ciągu 24h dla transmisji sygnału co najmniej 20 Mb/s z elementarną stopą błędu BER na poziomie nie mniejszym niż 10-7. Ponadto mają być wykonane w taki sposób, aby umożliwić ich transport na Jelczach 442 przy użyciu etatowej załogi. Działania wojsk rosyjskich w Syrii oraz Donbasie pokazały, że łączność satelitarna, z której korzysta polskie wojsko, może być w łatwy sposób zakłócona przez środki walki radioelektronicznej takie jak używane przez Rosjan systemy Krasucha-2 i 4 oraz Moskwa-1. Przy przechwytywaniu i zakłócaniu sygnałów emitowanych przez satelity, świetnie spisują się samoloty wczesnego ostrzegania oraz systemy bezzałogowe. W porównaniu do łatwo zakłócalnego sygnału GPS, link troposferyczny jest niemożliwy do zakłócenia. Firmy mają czas na składanie ofert do 25 maja, zaś czas na wykonanie zlecenia będzie wynosić 42 miesiące.

 

Źródło: niezalezna.pl

PKR
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo