Wielka różnica

Pierwsza Dama ma prawo wybrać styl zaangażowania w sprawy publiczne. To oczywiste, lecz u nas „oczywistość” zależy od tego, czy postkomunistyczne media akceptują poglądy głowy państwa.

Pierwsza Dama ma prawo wybrać styl zaangażowania w sprawy publiczne. To oczywiste, lecz u nas „oczywistość” zależy od tego, czy postkomunistyczne media akceptują poglądy głowy państwa. Pani Agata Duda ma pod górkę, bo jej mąż nie jest z ich bajki. Od tygodni trwa festiwal epitetów, wręcz obelg pod adresem pani prezydentowej. O ironio, ciskają nimi ci, którzy później wypychają sobie usta frazesami o prawie kobiet do decydowania o sobie. Polkom należy się jednak istotne uściślenie – mogą decydować o sobie, o ile ich decyzje są zbieżne z wytycznymi z Czerskiej. Kulminacją owego festiwalu był pewien paszkwil opublikowany w „GW”. Niegdyś „GP” opublikowała artykuł o rodzinie Anny Komorowskiej. Oparty na dokumentach, bez plotek i insynuacji. Ujawniał istotny dla opinii publicznej fakt, że najbliżsi byłej prezydentowej pracowali w aparacie represji, żyli z terroryzowania Polaków. Tym się różni uczciwe dziennikarstwo od postkomunistycznej propagandy. Pierwsze stara się dać obywatelom informacje o politykach i okolicznościach, mogących mieć wpływ na ich decyzje, drugie w świadomych obywatelach widzi wrogów – im bardziej ich otumani, tym większy sukces.

 

Źródło:

​Katarzyna Gójska-Hejke
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo