PKW pokazała nowe urny. Koniec z pudłami i śmietnikami

  

Śmietnik lub kartonowe pudło jako urna wyborcza? Takie dziwactwa mają pójść w zapomnienie. Państwowa Komisja Wyborcza podjęła uchwałę o zakupie przezroczystych urn. Przedstawiono ich nowy wzór. W budżecie zarezerwowano na ten cel środki finansowe. Można mieć nadzieje, że podczas najbliższych wyborów będą już w komisjach nowe urny.
 
PKW poinformowała, że postanowiono o zakupie nowych urn wyborczych. Będzie on realizowany przez poszczególne gminy.
 
Przetestowano prototyp urny wyborczej, która została wykonana na zlecenie jednej z gmin. Zaprezentowana Państwowej Komisji Wyborczej urna wykonana zgodnie ze wzorem pomyślnie przeszła próbę obciążeniową i pojemnościową. Nie wykryto nieprawidłowości.
 
Tak będą wyglądały nowe urny.


(Fot. pkw.gov.pl)


(Fot. pkw.gov.pl)


(Fot. pkw.gov.pl)

O wprowadzenie przezroczystych urn apelowało Prawo i Sprawiedliwość już w 2014 roku. Ponad połowa Polaków popierała pomysły partii Jarosława Kaczyńskiego w tej kwestii.

W pamięci mamy takie obrazki:








Przedstawione wyżej urny wyborcze mieliśmy okazję zobaczyć w trakcie wyborów w październiku 2015 roku. O nieprawidłowościach informowało wówczas stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy.

W budżecie na nowe urny zarezerwowano około 30 milionów złotych – podało Radio Zet dodając, że średni koszt jednej sztuki to około 1 tys. zł. Trzeba będzie nabyć 28 tys. urn.
 
W związku z tym, że urny będą przezroczyste, każdy z wyborców razem z kartą do głosowania będzie otrzymywał białą kopertę, w którą włoży swoją kartę. Wszystko ze względu na ochronę danych osobowych.

Komunikat PKW:


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,radiozet.pl,PKW.gov.pl


Wczytuję komentarze...

Niemcy będą mieli droższy prąd

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W Niemczech w 2020 roku znowu wzrosną rachunki za prąd. Gospodarstwa domowe zapłacą od około 20 euro do ponad 50 euro więcej w skali roku. Ceny prądu w Niemczech dla klientów indywidualnych i tak należą do najwyższych w Unii Europejskiej.

Powodem kolejnej podwyżki jest planowane zwiększenie opłaty na wsparcie odnawialnych źródeł energii (tzw. EEG-Umlage). Jest ona uiszczana przez odbiorców w rachunkach za prąd i stanowi ok. 25 proc. całej ceny. O planowanym wzroście poinformowali we wtorek operatorzy największych sieci przesyłowych energii.

Obecnie wysokość EEG-Umlage za kilowatogodzinę wynosi 6,41 eurocenta. W 2020 roku będzie to o 5,5 proc. więcej - 6,76 eurocenta. Nie jest to jednak jedyny składnik podwyżki. Średnio o 9 proc. wzrosnąć ma też opłata sieciowa, która składa się na kolejną jedną czwartą końcowego rachunku.

Decyzja, czy przerzucić wyższe opłaty na odbiorców indywidualnych, należy co prawda do dostawców prądu, ale eksperci są zgodni, że do tego dojdzie.

Jak wyliczył tygodnik "Der Spiegel", jednoosobowe gospodarstwo domowe zapłaci w 2020 roku średnio o około 21 euro więcej w skali rocznej, gospodarstwo trzyosobowe - około 37 euro, a czteroosobowe - 53 euro.

Roczne rachunki za prąd czteroosobowego gospodarstwa domowego wynoszą w RFN około 1200 euro. Ceny energii elektrycznej w Niemczech i Danii należą do najwyższych w Unii Europejskiej.

Tabloid "Bild" w środę z oburzeniem skomentował zapowiedziane podwyżki.

"Wielka koalicja reklamowała swój pakiet klimatyczny, mówiąc o sprawiedliwości społecznej. Tymczasem wychodzi na to, że zapowiadane ulgi będą nic nie warte. Coś podobnego można życzliwie nazwać naginaniem liczb. Albo po prostu kłamstwem. Takie eksperymenty księgowe nie przekonają obywateli do ochrony klimatu. Nie może tak być, że na końcu to zawsze obywatel budzi się z ręką w nocniku"

- przekonuje najpoczytniejszy dziennik w RFN.

W ubiegłym tygodniu rząd Niemiec przyjął tzw. pakiet klimatyczny, czyli szereg projektów ustaw dotyczących ochrony klimatu. Wprowadza on m.in. wiążący prawnie cel ograniczenia emisji CO2 oraz zobowiązuje wszystkie ministerstwa, by do tego celu dążyły.

Zgodnie z przyjętymi projektami ustaw do 2030 roku Niemcy mają emitować o 55 proc. mniej gazów cieplarnianych niż w roku 1990. Do 2050 roku RFN ma stać się "neutralna klimatycznie", czyli osiągnąć zerowe emisje netto.

Oprócz promowania podróży transportem publicznym przewiduje się podniesienie cen biletów samolotowych oraz kosztów emisji CO2. Wszystkie zyski z nowego systemu wyceny emisji CO2 zgodnie z zapowiedziami mają być przeznaczone na ochronę klimatu lub wracać do obywateli w postaci ulg podatkowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl