Jacek Żakowski w TVN24: pewnych pytań o Smoleńsk nie można zadawać

W TVN24 - stacji, która zasłynęła propagowaniem kłamstw na temat Smoleńska - nic się nie zmienia.

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
W TVN24 - stacji, która zasłynęła propagowaniem kłamstw na temat Smoleńska - nic się nie zmienia. Dziś w Loży Prasowej jedynie Kamila Baranowska z "Do rzeczy" broniła prawa do zadawania pytań o Smoleńsk, choć i tak odcinała się od Antoniego Macierewicza. Ta defensywna postawa nic nie dała - inni dziennikarze, szczególnie Jacek Żakowski, i tak ją zaatakowali.

Gośćmi prowadzącej program byli Tomasz Skory z RMF FM, Renata Grochal z "Gazety Wyborczej", Jacek Żakowski i Kamila Baranowska z "Do rzeczy". Ta ostatnia wyraźnie przeszkadzała reszcie dziennikarzy w propagowaniu wygodnej dla Rosjan wersji katastrofy smoleńskiej.

Baranowska kilkakrotnie mówiła, że nie zgadza się ze wszystkim, co mówi Antoni Macierewicz, i że czasem obecny szef MON przesadza, ale niewiele jej to pomogło. Tomasz Skory żądał dowodów na zamach, Renata Grochal mówiła o "teoriach spiskowych", a Jacek Żakowski powiedział wręcz, że... niektórych pytań o Smoleńsk zadawać nie można. Na pytanie Baranowskiej, o jakie pytania chodzi, Żakowski zasugerował, że wątpienie w wersję komisji Millera to jak podważanie faktu krążenia Ziemi wokół Słońca albo negowanie lądowania Amerykanów na Księżycu.

Ale na tym kuriozalne wypowiedzi Żakowskiego się nie skończyły. Publicysta powiedział, że "fachowcy" z komisji Millera powinni pozywać w trybie cywilnym - "o ogromne odszkodowania" - tych, którzy podają w wątpliwość prawdziwość tez zawartych w raporcie Millera.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo