​Tomasz Sakiewicz na 6. rocznicę tragedii smoleńskiej: Nie złamali nas

Tomasz Sakiewicz

Redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska\" oraz dziennika „Gazeta Polska Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Pewnie nie ma wśród nas takiej osoby, której wydarzenia 10 kwietnia 2010 r. nie dotknęłyby osobiście. W sobotni ranek sześć lat temu dowiedzieliśmy się, że ludzie, których szanowaliśmy i poważaliśmy jako przywódców państwa, wielkie autorytety czy nierzadko naszych krewnych albo przyjaciół, zakończyli nagle życie. Nieludzka ziemia upomniała się znowu o polską daninę krwi. Rząd i większość elit politycznych postanowili jak najszybciej dokonać pochówku poległych, a śledztwo w sprawie tragedii oddano Rosjanom. Polskie ustalenia były głównie emanacją tego, co przekazali nam ludzie jednego z najbardziej krwawych reżimów naszych czasów, Władimira Putina.

Już od pierwszych godzin po tragedii odpowiedzialnością za nią próbowano obarczyć pilotów, towarzyszącego im dowódcę lotnictwa i głowę państwa. Winę ustalono, zanim pojawiły się jakiekolwiek fakty. Polskie władze z niezwykłą gorliwością przyjmowały kłamstwa Rosjan i rozpoczęły wojnę z każdym, kto ośmielił się weryfikować podawane oficjalnie ustalenia. Niepokornych dziennikarzy wyrzucano z pracy, próbowano niszczyć kariery zbyt dociekliwych naukowców, poddawano ostracyzmowi tych polityków, którzy nie zgadzali się z rządowymi raportami. Trzeba było mieć naprawdę wiele hartu ducha, by przeciwstawić się tej machinie kłamstwa.

Walce o prawdę musiała towarzyszyć walka o pamięć o poległych. Nie tylko odmawiano im pomników, ale nawet Krzyż, upamiętniający wspólną modlitwę za poległych, stał się przedmiotem szyderstw i znieważania. Rząd i wspierające go media napuszczały na modlących się znarkotyzowaną tłuszczę, która posuwała się do najbardziej ohydnych ataków na symbole naszej wiary.

Pamięć o Smoleńsku miała stać się czymś niewłaściwym, wyjętym ze społecznej akceptacji, a czasem czymś przynoszącym realne szkody w życiu zawodowym i publicznym.

Po sześciu latach możemy powiedzieć, że kłamstwo przegrało. Polacy nie wierzą w ustalenia Rosjan i wspierających ich sześć lat temu władz. Putin, którego prezentowano w polskich mediach jako naszego dobrodzieja, dla niemal całego cywilizowanego świata stał się agresorem, mordercą i zagrożeniem dla światowego pokoju. Politycy odpowiedzialni za tuszowanie śledztwa gubią się w kłamstwach.

Wygrali dzisiaj ci, którzy przez sześć lat nie dali się zastraszyć ani złamać. Tysiące ludzi organizowały się, by walczyć o prawdę. To im dzisiaj historia przyznaje rację. Jest wśród nich wielu obecnie rządzących, są dziennikarze, kluby „Gazety Polskiej”, Solidarni 2010, ale jest też wielu ludzi zupełnie anonimowych.

Ten sukces jest bardzo gorzki. Straciliśmy prawdziwą elitę narodu, a odpowiedzialni za to nie zostali ukarani. Jesteśmy dzisiaj w miejscu, w którym mamy siłę i szansę głośno wesprzeć walkę o prawdę. Tej zbiorowej pamięci i woli wymazać się już nie da. Pokażmy to razem 10 kwietnia.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Poznań najlepszym celem podróży?

/ annajelec

  

Stolica Wielkopolski może zostać najlepszym tegorocznym celem podróży w Europie. Do głosowania w konkursie European Best Destinations 2019 zachęca Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna (PLOT).

Poznań to jedyne polskie miasto, które w tym roku bierze udział w plebiscycie na najlepszy europejski kierunek turystyczny. Głosy można oddawać do 5 lutego, wchodząc na stronę glosujnapoznan.pl.

Organizatorem plebiscytu jest European Best Destinations - działająca w Brukseli od 2009 roku organizacja, która promuje turystykę i kulturę w całej Europie. Prowadzony przez nią serwis internetowy europeanbestdestinations.com jest jedną z najchętniej odwiedzanych stron poświęconych turystyce w Europie.

Każdego roku do konkursu jest nominowanych dwadzieścia miast. PLOT przekonuje, że w tegorocznej rywalizacji, w gronie takich miast jak Londyn, Wiedeń, Rzym, Ateny czy Berlin stolica Wielkopolski nie jest bez szans.

Według PLOT, Poznań został nominowany w konkursie ze względu na swoją autentyczność i świeżość oraz wysoką jakość oferty.

"Jak podkreślają organizatorzy, nie bez znaczenia są także takie walory jak bezpieczeństwo, klimat miasta współtworzony m.in. przez studentów oraz rosnąca popularność w mediach społecznościowych. O sukcesie Poznania stanowi także różnorodność jego oferty. Składają się na nią nie tylko zabytki i klasyczne muzea, ale także innowacyjne i interaktywne placówki"

– podała Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna.

Jak dodano, wiele osób kojarzy także Poznań z klubem piłkarskim Lech, jedną z atrakcji turystycznych jest sam stadion. Coraz większe znaczenie ma w Poznaniu także turystyka zakupowa.

Prezes zarządu Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej Jan Mazurczak powiedział, że udział w konkursie to szansa na szersze zaistnienie miasta w świadomości turystów i branży turystycznej. Jego dotychczasowi laureaci z poprzednich lat zaobserwowali znaczny wzrost liczby turystów.

W 2018 roku zwycięstwo w konkursie na najlepszy europejski kierunek turystyczny odniósł Wrocław. Laureatami poprzednich edycji konkursu były m.in. Porto, Zadar i Bordeaux. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl