Telewizja z Niemiec była w kościele św. Anny. Wiedzieli o prowokacji?

  

Niedawno niemiecka telewizja państwowa ZDF przygotowała materiał, w którym premier Beatę Szydło przedstawiono wśród kontrowersyjnych polityków, takich jak nacjonalistyczną Marine Le Pen oraz populistycznego miliardera Donalda Trumpa. Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, to również ta sama telewizja prosiła o pozwolenie na wejście do warszawskiego kościoła św. Anny na mszę, w czasie której doszło do prowokacji z udziałem lewackich działaczek proaborcyjnych. ZDF wyemitowała materiał na temat wydarzeń w świątyni.

Jak pisał portal niezalezna.pl, kościół św. Anny w Warszawie został wykorzystany do perfidnej prowokacji. Podczas odczytywania listu biskupów dotyczącego aborcji, ze świątyni zaczęło ostentacyjnie wychodzić kilka kobiet. Okazuje się, że była to ustawka. W awanturę zamieszana jest Anna Zawadzka, feministka, która w wyborach do Parlamentu Europejskiego startowała z poparciem „Partii Kobiet”.

Tymczasem dziennikarka „Gazety Polskiej Codziennie” Sabina Treffler ustaliła, że z działaczkami proaborcyjnymi w kościele obecna była... niemiecka telewizja ZDF. Dziennikarka „GPC” zapytała rzecznika Archidiecezji Warszawskiej ks. Przemysława Śliwińskiego, która telewizja zwracała się o pozwolenie na nagrywanie mszy tego dnia w Kościele św. Anny?



Jak podał zastępca red. nacz. Polskiego Radia dla Zagranicy, Sławomir Sieradzki, ZDF również pokazała już materiał z prowokacji.


Faktycznie, protest wiernych...



CZYTAJ WIĘCEJ: Prowokacja w kościele św. Anny. Jest zawiadomienie o przestępstwie
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl