Niedawno się dowiedzieliśmy, że polskie służby dostały materiały o Smoleńsku z USA. Dopiero po dwóch latach przekazały je prokuraturze - ujawnił szef sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych, Marek Opioła na antenie Radia Zet.
 
Informacje docierające ostatnio do opinii publicznej, a dotyczące Smoleńska są zatrważające. Szef MON Antoni Macierewicz podczas sejmowej Komisji Obrony Narodowej zasypał posłów faktami o zaniechaniach i błędach rządu Donalda Tuska po katastrofie smoleńskiej.
 
Dziś rano Marek Opioła podał, że Amerykanie przekazali polskim służbom materiały o Smoleńsku. Zaznaczył, że nie wie, co jest w dokumentach. Podał jednak, że służby pozyskane materiały przekazały prokuraturze dopiero po dwóch latach.

My niedawno na posiedzeniu komisji dowiedzieliśmy się, że Stany Zjednoczone przekazywały pewne dokumenty polskim służbom. Dopiero dwa lata później znalazły się one w rękach prokuratury. W związku z tym są pewne zaniedbania

– powiedział Opioła.
 
Był dopytywany, co jest w tych materiałach.

Niestety jest to informacja niejawna mówiąca o katastrofie smoleńskiej. Nie wiem co jest w tych dokumentach, ponieważ nie widziałem ich. Nie zajmuję się rozwiązywaniem sprawy katastrofy smoleńskiej, ale dostałem taką informację , że służby dostały materiał z Stanów Zjednoczonych i dopiero po dwóch latach go przekazały do prokuratury, co uważam, że jest skandalem. Ta sprawa nigdy nie została podjęta, a prokuratura zwracała się z pomocą prawną w tej sprawie

– mówił szef komisji ds. służb specjalnych.