Tak wykuwała się III RP - w oparach wódki i uściskach Wałęsy z Kiszczakiem

  

Ponad 1300 zdjęć z archiwum Czesława Kiszczaka udostępnił dziś Instytut Pamięci Narodowej. To ostatnia część materiałów zabezpieczonych 16 lutego br. w willi Marii Kiszczak. Na fotografiach utrwalono działaczy ówczesnej opozycji dogadujących się z komunistami przed i w trakcie rozmów okrągłego stołu. Zostały one wykonane głównie w Magdalence oraz w willi MSW przy ul. Zawrat w Warszawie.

Na zdjęciach zobaczyć można całą plejadę późniejszych sław III RP - prezydentów, premierów, ministrów... Oprócz Lecha Wałęsy, Czesława Kiszczaka, Stanisława Cioska (wówczas członka KC PZPR, później ambasadora w ZSRS i Rosji) w kadrze uchwyceni zostali także Tadeusz Mazowiecki, Zbigniew Bujak, Adam Michnik, Aleksander Kwaśniewski, Ireneusz Sekuła, Leszek Miller. Zdjęcia wykonano zarówno w sytuacjach oficjalnych, jak i podczas wspólnego biesiadowania, spożywania posiłków i picia wódki.

Pierwsze ze zdjęć komunistów z opozycją pochodzą z willi na ulicy Zawrat w Warszawie, z 31 sierpnia 1988 roku, gdy Kiszczak spotkał się z Wałęsą. Za obietnicę rokowań ówczesny działacz związkowy zgodził się na wygaszenie fali strajków, jaka przetaczała się przez Polskę.

Materiały zostały dziś udostępniane przez IPN w formie kopii elektronicznych w czytelni przy ul. Kłobuckiej 21 w Warszawie.


Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,ipn.gov.pl


Wczytuję komentarze...

Rozważasz wypad w Tatry? Ratownik TOPR radzi. WIDEO

Zdjęcie ilustracyjne, Tatry / youtube.com/print screen

  

Aby wyruszyć zimą w wysokie góry, nie wystarczy jeden kurs turystyki zimowej, trzeba latami zdobywać wiedzę i doświadczenie. Podstawą jest dobry ubiór, wyposażenie i przygotowanie kondycyjne – mówił dziś ratownik TOPR Adam Marasek.

Na konferencji prasowej w Krakowie zaprezentowano dziewięciominutowy film, który powstał w ramach kampanii edukacyjnej "Bezpieczni i rozważni w Tatrach zimą", przygotowanej przez Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe im. Adolfa Hyły. Znalazły się w nim informacje, jak się ubrać i w co wyposażyć, wyruszając zimą na wędrówkę w Tatry. Film jest dostępny na stronie stowarzyszenia i w mediach społecznościowych.

"Chcemy podnieść świadomość osób, które idą w góry, korzystając z wiedzy ekspertów. Chodzi o bezpieczeństwo turystów, ochronę tatrzańskiej przyrody, ale też o bezpieczeństwo ratowników, bo wypadki się zdarzają, ale przez naszą brawurę i nieodpowiedzialność możemy narazić bezpieczeństwo tych, którzy będą nam szli z pomocą"

– mówił prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego im. Adolfa Hyły Jan Cięciak.

Doświadczony ratownik TOPR Adam Marasek podkreślił, że aby wyruszyć zimą w wysokie góry, nie wystarczy jeden kurs turystyki zimowej, trzeba latami zdobywać wiedzę i doświadczenie.

"Zimą turystyka w wyższych partiach Tatr jest trudna i bardzo wymagająca. Trzeba się odpowiednio przygotować, m.in. dobrze zaplanować wyprawę: sprawdzić prognozę pogodę, stopień zagrożenia lawinowego i warunki panujące w górach. Dla towarzystwa należy dobrać sobie znajomych czy przyjaciół o podobnej kondycji i podobnym rozumieniu gór" – mówił Marasek.

Podkreślił, że podstawą jest odpowiedni, chroniący przed zimnem i wiatrem ubiór, oraz odpowiedni ekwipunek. Wyruszając zimą w Tatry, trzeba mieć: naładowany telefon komórkowy, zimowe obuwie, raki, czekan i tzw. lawinowe ABC, czyli sondę, łopatki i detektory, a także umieć posługiwać się tym sprzętem.

"Od tego zależy życie kogoś, kto zostanie porwany przez lawinę" – mówił Marasek.

Dodał, że ratownicy TOPR od kilku lat obserwują "korporacyjne" podejście do chodzenia po górach. "Ktoś trzy miesiące wcześniej zaplanuje sobie, że tego i tego dnia będzie miał urlop, i wyjdzie w góry, a ponieważ jest plan, trzeba go wykonać, nie bacząc na panujące warunki, na pogodę czy zagrożenie lawinowe i własne przygotowanie" – mówił Marasek.

Osobom niedoświadczonym o wiele łatwiej podjąć decyzję o wyjściu w górach, o wiele trudniej decyzję, że trzeba się wycofać, bo zrobiło się niebezpiecznie

– podkreślił.

W 2018 r. Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe im. Adolfa Hyły przygotowało wraz z TPN 30 tys. broszur "ABC tatrzańskiego turysty", a później projekt "Orla Perć – tradycja i współczesność", aby pokazać, że jest to szlak piękny, ale ekstremalnie niebezpieczny i nie każdy powinien się na niego wybierać.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl