Obywatel niemiecki Mesut T. za udział w przemycie kokainy został w 2009 r. zatrzymany przez gdańskie Centralne Biuro Śledcze i odsiedział 3 lata w polskim więzieniu. Niemiec padł ofiarą mafijnych porachunków w Berlinie, gdy wtorek rano eksplodował samochód na dwupasmówce w centrum Berlina. Znaleziono ładunek wybuchowy i uznano, że nie było to działanie terrorystów, ale porachunki mafijne. Za atakiem stoi prawdopodobnie rosyjska mafia narkotykowa - informuje rmf24.pl.

Mesut T. w 2009 r. wpadł w ręce polskiej policji, gdy gdańskie CBŚ rozpracowało przemyt kokainy z Urugwaju do Polski. Narkotyki były ukrywane w silnikach samochodowych, które, były sprowadzane w celu ich wyremontowania.



Fot. Bild.de

Mesut T. wpadł w Gorzowie Wielkopolskim, gdy z wspólnikiem rozkręcali silniki, w których były 33 kg kokainy. Wartość czarnorynkowa - 10 mln zł.