Dziś podczas wizyty w Warszawie minister obrony Łotwy zdementował sugestie niemieckiej prasy o tym, że rzekomo lipcowy szczyt NATO mógłby zostać przeniesiony do Rygi. - Mówiliśmy o tym, jak wielką i strategiczną rolę odegra nadchodzący szczyt NATO, który odbędzie się w Warszawie – powiedział szef łotewskiego MON Raimonds Bergmanis po spotkaniu z ministrem obrony Polski Antonim Macierewiczem.

Bergmanis, który niedawno po raz kolejny został ministrem obrony Łotwy, że swoją pierwszą wizyta po zaprzysiężeniu nowego łotewskiego rządu przybył do Warszawy. Spotkanie odbyło się na zaproszenie ministra Macierewicza.


Podczas spotkania bardzo szczegółowo omawialiśmy sprawę współdziałania także przed szczytem NATO, wspólnego prezentowania podstawowych kwestii związanych z trwałą, wysuniętą obecnością sił NATO na wschodniej flance. Mamy tutaj w pełni wspólne stanowisko

– mówił po spotkaniu szef polskiego MON.

Z kolei wypowiedź ministra obrony Łotwy dementuje sugestie niemieckiej prasy o tym, że z powodu rzekomego „paraliżu państwa” polskiego, lipcowy szczy NATO mógłby się odbyć w Rydze.

Mówiliśmy o tym, jak wielką i strategiczną rolę odegra nadchodzący szczyt NATO, który odbędzie się w Warszawie. Będzie miał on ogromną rolę, zarówno jeśli chodzi o zapewnienie w sposób długoterminowy bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego, ale również jeśli chodzi o wiarygodność sojuszu – podkreślał Bergmanis. - Cieszę się że nasze kraje mają wspólne stanowisko i mówią jednym głosem w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa

– dodał.

Łotewski gość podziękował także Polskim Siłom Zbrojnym za udział w misji Air Policing. Chodzi o operację NATO, prowadzoną od marca 2004 roku w ramach Sił Szybkiego Reagowania NATO. Misja ta polega na obronie przestrzeni powietrznej trzech krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii.

W lipcu w Warszawie ma odbyć się szczyt NATO. W weekend wieloletni korespondent niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w Waraszawie Konrad Schuller stwierdził, że Polska jest „demontowana” przez obecny obóz władzy. „Jeżeli Jarosław Kaczyński nie zaprzestanie tego typu działania, to organizacja szczytu NATO w Warszawie byłaby katastrofalnym sygnałem” – napisał Schuller w „FAS”. Dodał, że zaplanowany na lipiec br. szczyt powinien zostać przeniesiony np. do Rygi lub Tallina. W swoim komentarzu Schuller posługuje się takimi określeniami wobec Polski, jak „sparaliżowane państwo” czy „pochmurny świat Kaczyńskiego”. – Tego typu publikacje to kolejny element wojny niemieckiego rządu przeciwko Polsce – mówi w rozmowie z „Codzienną” dr Jerzy Targalski, wykładowca Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Jak stwierdził, Polska jest traktowana jako przeszkoda w niemiecko-rosyjskim porozumieniu, stąd powielanie fałszywych informacji na temat sytuacji w naszym kraju. – Takie słowne ataki na Warszawę nie ustaną – zaznacza dr Targalski. – Jest to ewidentnie działanie na korzyść Rosji, która chce zdestabilizować całą Europę – dodaje.