Salomonowe wyjście

Od tygodni mamy w Polsce prawny i polityczny pat.

Od tygodni mamy w Polsce prawny i polityczny pat. Żadna ze stron sporu nie chce ustąpić, a nieufność pomiędzy nimi urosła do poziomu najwyższego od lat. Nie jestem prawnikiem i nie wiem, jak należałoby z owego pata wybrnąć, ani jak oceniać racje prawne. Dzisiaj każdy z nas stanął jednak przed wyborem podobnym do tego, przed którym stanął Salomon. Król miał rozsądzić sprawę pozornie beznadziejną. Dlatego postanowił zbadać reakcję dwóch skonfliktowanych kobiet. Sam bacznie obserwuję strony politycznego sporu i wydaje mi się, że pewne rzeczy widać wyraźnie. Dziś tylko jedna z nich mówi o kompromisie i rozmowach. Druga, tzn. KOD-owo-sądowa, stawia jedynie żądania i straszy eskalacją społecznego napięcia. Ponadto wzywa do interwencji zewnętrznej i nałożenia na Polskę sankcji. Na razie w szukaniu poparcia sięga na Zachód, ale niewykluczone, że to dopiero początek. Wszak już towarzysz Jaruzelski własnego układu chciał bronić za pomocą sowieckich bagnetów. Tradycja targowicy trwa. Patrząc z tej perspektywy, Polak nie powinien mieć dylematów, po której stronie sporu się opowiedzieć.

 


Źródło:

​Jacek Liziniewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo