Władze Organizacji Narodów Zjednoczonych potwierdziły zamknięcie funkcjonującego od dziewięciu lat biura Urzędu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka w Moskwie.

Po raz pierwszy temat zamknięcia oddziału ONZ-etu w Rosji został poruszony na ubiegłotygodniowej sesji Rady Praw Człowieka w Genewie, gdzie mieści się siedziba Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR).

– Jesteśmy bardzo zaniepokojeni informacjami z Rosji o planowanym zamknięciu naszego przedstawicielstwa w tym kraju – mówił podczas swojego wystąpienia Zeid Ra’ad Zeid al-Hussein, sprawujący od września 2014 r. urząd Wielkiego Komisarza. Wczoraj ostatecznie okazało się, że po dziewięciu latach działania biuro zostanie jednak zamknięte. – Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Po prostu postawione przed nim zadania zostały osiągnięte. Wszystkie projekty, które są w toku, można spokojnie dokończyć bez funkcjonowania oddziału – powiedział w rozmowie z agencją RIA Novosti Aleksiej Borodawkin, jeden z przedstawicieli Rosji przy ONZ-ecie. Dodał, że obecnie rosyjskie władze skupiają się na działaniu krajowych organizacji walczących o prawa człowieka.

Media w Rosji przypominają, że zamknięcie biura ONZ zbiegło się w czasie z poważnym incydentem w Inguszetii na północnym Kaukazie, gdzie w ubiegły piątek kilkunastu napastników zaatakowało zagranicznych dziennikarzy i działaczy zajmujących się ochroną praw człowieka w Czeczenii. Zamaskowani przestępcy pobili przedstawicieli mediów i organizacji pozarządowych, zabrali im telefony komórkowe, a następnie zdewastowali i podpalili ich autobus. W wyniku obrażeń cztery osoby trafiły do szpitala.