Janicki, który według BOR naraził prezydenta, ekspertem po wypadku na A4

Znamy już wstępne wyniki raportu BOR na temat wypadku na A4 z udziałem prezydenta. Biuro stwierdziło, że instrukcja gen.

screen; TVN24
Znamy już wstępne wyniki raportu BOR na temat wypadku na A4 z udziałem prezydenta. Biuro stwierdziło, że instrukcja gen. Mariana Janickiego określała eksploatację opon aż na sześć lat, choć instrukcja producenta tylko na dwa lata. - Dyspozycje płynące z instrukcji dawnych szefów BOR mogły stanowić niebezpieczeństwo dla osób chronionych - przekazało kierownictwo BOR. Nie przeszkadzało to byłemu szefowi Biura już dzień po incydencie komentować wypadek z udziałem Andrzeja Dudy.

Ustalenia BOR mówią o zaniedbaniach ze strony poprzedniego kierownictwa Biura. Przede wszystkim byłego szefa BOR gen. Mariana Janickiego. Stwierdzono, że instrukcja wydana jeszcze przez Janickiego określała eksploatację opon aut prezydenckich na 6 lat, choć instrukcja producenta wyraźnie mówiła... o 2 latach.

Już w sobotę dzień po wypadku gen. Marian Janicki komentował wypadek. Krytykował obecne kierownictwo BOR.

Były szef BOR, gen. Marian Janicki stwierdzał, że samochód BMW z tylnym napędem ważący 3 tony nie powinien jechać w teren górzysty. 

- Dlaczego ochrona terenowymi, a pan prezydent osobowym?

- pytał były szef BOR, skompromitowany już po katastrofie smoleńskiej.

Ta teza jest teraz powtarzana przez polityków Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej.

Już po dzisiejszej konferencji Biura Ochrony Rządu gen. Janicki odniósł się do zarzutów. Były szef BOR stwierdził, że opona 6-letnia (która według producenta miała gwarancje bezpieczeństwa tylko do 2 lat użytku, bez względu na przebieg!) wcale nie musiała być wycofana z użycia. Powtórzył też, że winę za wypadek ponosi osoba, która odpowiada za dobór samochodów feralnego dnia.

 

Źródło: niezalezna.pl

pk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo