W sieci nie ustaje hejt po wypadku prezydenckiej limuzyny na autostradzie A4 w Opolskiem. Na długą listę celebrytów, pieszczochów poprzedniej władzy i KOD-ziarzy wpisał się Jarosław Kuźniar. Co ciekawe, specjalista od nietypowej współpracy z Walmertem, był jedną z twarzy kampanii „Hejt Stop”, która walczy z przejawami agresji słownej w internecie.

Gwiazdor śniadaniowego pasma TVN nie mógł powstrzymać się od komentarzy dotyczących wypadku BMW, którym podróżował Andrzej Duda.

Ponoć w Dzienniku TVPiS ktoś podrapał mnie za delikatną kpinę, że wypadek Dudy zasługuje na wspomnienie na komisji smoleńskiej #ZaszczytInaczej

- napisał Kuźniar na swoim blogu.

Wiem, że swego czasu nienawidzili Kancelarii Tuska i między innymi w wyniku tej naparzanki samolot z Kaczyńskim się rozbił. Ale dzisiaj to PiS ma BOR w łapie. Jego dziennikarskie pieski już szczekają o zamachu na Dudę.

Kochani wariaci – zmiana opon zajmuje każdemu Polakowi 90 minut dwa razy do roku, a wy nie umiecie tego ogarnąć we własnym warsztacie? #DobraZmiana nabrała znów nowego znaczenia.

- dodał.

Jesienią ubiegłego roku Kuźniar zaangażował się w akcję „Hejt Stop”. „Internauci przypominają, że lubi nazywać ludzi idiotami, naigrawać się z ich prezencji czy brutalnych słowach oceniać ich aktywność. Jarosław Kuźniar walczy więc z agresją słowną… agresją słowną” - pisał w listopadzie ubiegłego roku portal Telewizji Republika.

Tymczasem na Facebooku internauci zamieszczają wpisy członków KOD, zawierające komentarze po piątkowym wypadku - ze zdjęciami profilowymi ich autorów.