Telewizja Polska decydując się na wyświetlenie filmu „Ida” (dzieła równie wybitnego co i kontrowersyjnego) miała, jako nadawca publiczny, obowiązek przedstawić kontekst prawdy historycznej – napisał prezes TVP Jacek Kurski do twórców zrzeszonych w Gildzie Reżyserów, którzy wyrazili oburzenie, że przed filmem TVP wyemitowała planszę z informacją, że to Niemcy w czasie wojny mordowali Żydów.

Cztery dni temu informowaliśmy czytelników portalu niezalezna.pl, że m.in. Andrzej Wajda, Małgorzata Szumowska i Wojciech Smarzowski podpisali się pod listem do prezesa TVP Jacka Kurskiego wyrażając oburzenie, że przed emisją filmu „Ida” w TVP2 czwartek 25 lutego wyemitowano planszę z informacją, że to Niemcy, a nie Polacy mordowali Żydów.

Treść komunikatu, jaki pokazała TVP:

Polska była pod okupacją niemiecką w latach 1939-1945. Niemieccy okupanci prowadzili politykę eksterminacji Żydów. Wielu Polaków ukrywało Żydów, pomimo że w okupowanej przez Niemców Polsce za ukrywanie Żydów Niemcy karali śmiercią nie tylko tego, który ukrywał, ale też całą jego rodzinę. Karani tak byli także ci, którzy wiedzieli, że ktoś ukrywa Żydów, a nie donieśli Niemcom. W ten sposób zginęły tysiące Polaków oddających życie za sąsiadów i współobywateli Rzeczypospolitej - prześladowanych Żydów. Legalne władze Polskiego Państwa Podziemnego, uznawane przez Aliantów, z całą surowością karały śmiercią przypadki prześladowania Żydów przez tych z Polaków, których zdemoralizowała okrutna i bezwzględna okupacja niemiecka. Instytut Yad Vashem najwięcej tytułów Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata przyznał Polakom.

Reżyserzy zrzeszeni w Gildzie Reżyserów napisali: „Po raz pierwszy w 25-letniej historii wolnych mediów publicznych w Polsce film został opatrzony ideologiczną interpretacją wprowadzającą widza nie w treść dzieła czy jego artystyczne walory, ale narzucającą mu jedyny słuszny sposób rozumienia”.

W ubiegłą środę Jacek Kurski odpowiedział twórcom zrzeszonym w Gildzie Reżyserów Polskich. W liście zaprosił od reżyserów na spotkanie do TVP i tłumaczył, że telewizji wiele filmów upatrywała komentarzami. Zaznaczył też, że wyemitowany przed filmem „Ida” komentarz nie narzucał widzowi interpretacji. Oto treść całego listu.

„Telewizja Polska pod moim kierownictwem ceni sobie pluralizm poglądów i opinii. Nikt w TVP nie kwestionuje prawa artysty do subiektywnej, a nawet stronniczej interpretacji rzeczywistości, ważnych procesów społecznych czy wydarzeń historycznych. Na tym polega wolność twórcza. Jednocześnie nikt nie może zakazywać polemiki z tym subiektywnym punktem widzenia. Na tym polega wolność odbioru sztuki. Telewizja Polska w żadnym stopniu nie ingeruje w treść, ani w integralność dzieła, natomiast może je opatrzyć komentarzem pozwalającym niuansować perspektywę w jakiej widz postrzega film.

Pragnę przypomnieć, że również emisje filmów wielu z Państwa były w Telewizji Polskiej wielokrotnie opatrywane wstępnym komentarzem.

Wyemitowany komentarz prze filmem „Ida” nie narzucał widzowi interpretacji dzieła Pawła Pawlikowskiego, lecz zarysował pełniej kontekst historyczny. Wyraźnie oddzielony był od filmu tyłówką i znakiem copyright TVP 2016. Telewizja Polska decydując się na wyświetlenie ww. filmu (dzieła równie wybitnego co i kontrowersyjnego, w dodatku budzącego od dwóch lat sprzeciw części opinii publicznej) miała, jako nadawca publiczny, obowiązek przedstawić kontekst prawdy historycznej, w jakim rozgrywa się akcja „Idy”.

Chcąc tworzyć telewizję otwartą dla widzów i twórców, w której ścierają się różne opinie, zapraszam Państwa, przedstawicieli Gildii Reżyserów na spotkanie w Telewizji Polskiej. Wierzę, że znajdziemy razem niejedną płaszczyznę porozumienia”.