Według informacji z zaufanego źródła w Ministerstwie Skarbu Państwa analizowany jest projekt powołania specjalnego podmiotu, który reprezentując wszystkie firmy państwowe, urzędy centralne i jednostki budżetowe mógłby w ich imieniu negocjować warunki zakupu powierzchni reklamowej m.in. w telewizji, radiu, prasie, a także w mediach elektronicznych.

Spółki należące do skarbu państwa, kupując reklamy w Telewizji Polskiej czy Polskim Radiu, płacą prowizje zagranicznym pośrednikom zwanymi domami mediowymi. Domy te kupują dużo czasu antenowego lub powierzchni reklamowej w wielu mediach i dla wielu klientów równocześnie. Zarabiają, otrzymując prowizję za swoją usługę zarówno od klientów, jak i od poszczególnych mediów, w których zamawiana jest powierzchnia reklamowa.

Nowy podmiot, dysponując połączoną kwotą rocznych budżetów reklamowych większości instytucji i spółek należących do skarbu państwa, wszedłby do grona największych na rynku polskim nabywców powierzchni reklamowej – tzw. marketerów. Jako czołowy gracz na rynku reklamowym z pewnością uzyskałby preferencyjne warunki zakupu powierzchni reklamowych w poszczególnych mediach. Obecnie do największych marketerów na rynku należą głównie międzynarodowe firmy farmaceutyczne oraz kosmetyczne, które właśnie dzięki konsolidacji swojego portfela zamówień potrafią obniżyć koszty wydatków reklamowych nawet o kilkadziesiąt procent.

Zapytany przez "Gazetę Polską Codziennie" ekspert z firmy mediowej, zajmującej się m.in. optymalizacją wydatków reklamowych, przyznaje, że im większy zleceniodawca, tym lepsze warunki finansowe może uzyskać, bo jest to wynikiem jego większej siły negocjacyjnej. W ocenie pragnącego zachować anonimowość eksperta podmiot państwowy łączący możliwości zakupowe całego sektora publicznego stałby się poważnym graczem na rynku reklamowym, dorównując skalą swoich zamówień największym podmiotom oraz zagranicznym grupom zakupowym i kapitałowym.

Ze względów technicznych rola państwowego marketera musiałaby zostać w początkowej fazie ograniczona tylko do planowania, negocjowania i zakupu powierzchni reklamowej w poszczególnych mediach. Tworzenie koncepcji promocyjnych i strategii marketingowych pozostawałoby nadal w gestii poszczególnych podmiotów kontrolowanych przez państwo.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".