Gospodarka internetowa staje się istotnym i dynamicznie rozwijającym się sektorem polskiego życia ekonomicznego. W tym kontekście 23. pozycja Polski w rankingu krajów Unii Europejskiej pod względem rozwoju gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego musi pozostawiać wiele do życzenia.

W debacie zorganizowanej przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, z udziałem m.in. przedstawicieli ministerstw: cyfryzacji, rozwoju i energii, przedstawiono kluczowe priorytety dla rządu w zakresie inwestycji w infrastrukturę cyfrową i budowania społeczeństwa cyfrowego.

Jak pokazują badania, inwestycje w nowoczesne technologie informatyczne generują wzrost PKB w 25 proc., a podwyższenie produktywności pracy aż w 50 proc. Jednym z kluczowych elementów jest wspieranie rozwoju sieci szerokopasmowych. Wyniki badań OECD oraz Banku Światowego wskazują na dodatkowy wzrost PKB nawet o 1,5 proc. dla każdych 10 proc. większego wykorzystania internetu (mierzonego ilością łączy szerokopasmowych). Tymczasem w rankingu krajów UE pod względem rozwoju gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Polska zajmuje dopiero 23. miejsce. Natomiast 21. miejsce Polska zajęła w łączności - 88 proc. polskich gospodarstw domowych jest w zasięgu stacjonarnej sieci szerokopasmowej. To trzecie miejsce od końca w UE- średnia dla wspólnoty wynosi 97 proc.

Jak mówił podczas debaty Witold Kołodziejski, wiceminister cyfryzacji:

- Rzeczywiście Polska znajduje się na szarym końcu jeśli idzie o cyfryzację społeczeństwa. Jest bardzo źle. Jeśli jednak popatrzymy na stopień, dynamikę rozwoju, nasz kraj jest na trzecim miejscu. Wydawałoby się więc, że jest bardzo dobrze. Skąd dysproporcja? W ostatnich latach minionej perspektywy unijnej było dużo inwestycji, ale one były mało efektywne.


I choć priorytety Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa zostały określone jeszcze przez poprzedni rząd, to minister Kołodziejski zaznacza, że obecne władze muszą zastanowić się nad ewentualnymi korektami i przeanalizować skuteczność wydanych pieniędzy:

- Jeździmy więc po pięknych centrach przetwarzania danych, po pięknych serwerowniach. Naprawdę to wszystko jest imponujące, ale pytanie ze strony właścicieli tych obiektów jest jedno: co my możemy dalej z tym zrobić, dajcie nam jakieś zamówienia. Czyli krótko mówiąc, zostało zainwestowane mnóstwo pieniędzy, ale nieefektywnie.