Wczoraj po południu z wizytą do USA udał się minister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski. Polityk rozmawiał w Waszyngtonie m.in. o ewentualnej pomocy amerykańskich służb w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej.

Zanim szef polskiej dyplomacji udał się za ocean, spotkał się w Brukseli z unijnym komisarzem ds. europejskiej polityki sąsiedztwa Johannesem Hahnem. Tematem rozmów była m.in. kwestia sankcji nałożonych przez Unię Europejską na Białoruś.

– My jako sąsiedzi jesteśmy zadowoleni z planów zniesienia kar dla Białorusi i w pełni je poprzemy, mając nadzieję na polepszenie naszych wzajemnych relacji – stwierdził wczoraj przed południem Waszczykowski.

Dodał, że w najbliższym czasie uda się do Mińska na rozmowy z tamtejszymi władzami.

– Pojadę tam, aby się przekonać, czy Białoruś ma chęć do współpracy z UE – stwierdził szef MSZ-etu.


Również wczoraj minister Waszczykowski przybył do Stanów Zjednoczonych. Program całej wizyty podporządkowany był głównie kwestiom związanym z lipcowym szczytem NATO w Warszawie.

– Są dobre wieści, które teraz trzeba uzupełnić treścią i konkretnymi rozwiązaniami – przyznał Waszczykowski, mając na myśli ubiegłotygodniową decyzję NATO o wysłaniu dodatkowych żołnierzy na wschodnią flankę Sojuszu.

Jeszcze przed wylotem do Waszyngtonu szef polskiej dyplomacji odniósł się do listu trzech amerykańskich senatorów do premier Beaty Szydło, w którym proszą oni o wyjaśnienie spornych kwestii, dotyczących Trybunału Konstytucyjnego i ustawy medialnej.

– Te wypowiedzi i listy są kierowane z powodu braku wiedzy na temat tego, co się dzieje w Polsce, i z inspiracji osób, które źle życzą naszemu krajowi – stwierdził minister spraw zagranicznych RP.

 Już po przylocie do USA, podczas spotkania z amerykańskimi politykami, w tym z sekretarzem stanu Johnem Kerrym, Waszczykowski po raz kolejny podkreślił, że demokracja i wolność słowa mają się w Polsce bardzo dobrze.

W czasie swojej wczorajszej wizyty szef polskiej dyplomacji zwrócił się do strony amerykańskiej z prośbą o pomoc w śledztwie dotyczącym wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.

– Oczekujemy, że już niedługo Amerykanie przedstawią nam jakieś kwestie, które przydadzą się w śledztwie. Być może ich satelity lub służby wywiadowcze wykryły w ostatnich latach informacje, które mogą być bardzo istotne – dodał wczoraj szef polskiego MSZ-etu.