Petru będzie miał problemy z rozliczeniem kampanii? Gdzie poszedł kredyt, który Nowoczesna brała

  

Ryszard Petru raczej nie zniknie – przynajmniej w najbliższym czasie – z mediów. Tym razem nie chodzi o jakiś „rewelacyjny” pomysł Nowoczesnej czy o kolejną wpadkę któregoś z polityków tej partii. Eksperci ocenili, że Nowoczesna będzie miała problemy z pozyskaniem subwencji i dotacji. Chodzi o sprawozdania finansowe z kampanii wyborczej. To może zaboleć, chodzi bowiem o miliony złotych...

Szef Nowoczesnej określany jako „narodzony lider” błyszczał nie raz. Pamiętamy jego wypowiedzi o Rubikoniu, święcie sześciu króli, czy upadku Imperium Rzymskiego.

Ostatnio stwierdził, że nieprzychylne wypowiedzi na jego temat w internecie, to płatny hejt. I pokusił się  na – mało mówiąc – daleko idącą diagnozę. Stwierdził, że stanowi zagrożenie dla Jarosława Kaczyńskiego. Swoimi rewelacyjnymi teoriami rozbawił nawet Konrada Piaseckiego.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Nowoczesna i kompromitacja w 30 sekund

Tym razem o Nowoczesnej może być głośno ze względu na błąd komitetu wyborczego. Jak ocenili eksperci na których powołuje się „Gazeta Wyborcza” partia Ryszarda Petru zaciągając kredyt nie dopełniła formalności. Pieniądze przelała bezpośrednio na konto komitetu wyborczego i stamtąd finansowała kampanię. Powinno wyglądać to jednak inaczej. Środki zaciągnięte z banku powinny trafić na fundusz partii i dopiero później na konto komitetu.
 
Prawnicy Nowoczesnej mówią, że jest to tylko mały błąd. Co innego jednak twierdzi „GW”. Pisze, że Państwowa Komisja Wyborcza może odrzucić sprawozdanie finansowe Nowoczesnej, a wtedy partia Petru straciłaby na subwencjach i dotacjach około sześciu milionów zł.
 

W tym kontekście groteskowo brzmią słowa lidera Nowoczesnej dotyczące rządowego programu „Rodzina 500 plus”. Nie potrafi zapanować nad swoimi finansami, a próbuje pouczać rząd Zjednoczonej Prawicy?

Jeszcze niedawno mówił, że ten program to „druga Grecja”. Teraz ogłasza, że „Rodzina 500 plus” powinna dotyczyć także „matek z jednym dzieckiem”.
 
Doskonale ocenili to internauci:


 
Czy jest to ucieczka do przodu, jak w wykonaniu Platformy Obywatelskiej? Oni zbłaźnili się ostatnio, za co zostali wyśmiani na Twitterze.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Wyborcza


Wczytuję komentarze...

Ważny apel GOPR

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Zastępca naczelnika bieszczadzkiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jakub Dąbrowski zaznaczył, że poruszając się w górach, należy korzystać "tylko i wyłącznie z oznakowanych tras turystycznych i narciarskich".

"Przede wszystkim powinniśmy zaplanować wycieczkę w góry w ten sposób, aby był adekwatna do naszej kondycji, umiejętności i posiadanego sprzętu. Następnie sprawdzamy warunki jakie panują na szlakach, tutaj warto zadzwonić do nas, dopiero wtedy podejmujemy decyzję, czy idziemy. Ruszając w góry cały czas trzeba też orientować się w terenie. Turysta powinien znać przebieg szlaku"

– mówił Dąbrowski.

Zauważył, że w górach należy także śledzić czas marszu od momentu wyjścia. "Pozwoli to – jeżeli zajdzie taka potrzeba – podjąć decyzję o tym, czy zawrócić, skrócić trasę, czy też kontynuować wędrówkę"– dodał zastępca naczelnika bieszczadzkiej grupy GOPR.

Podkreślił, że "w przypadku pogorszenia się pogody trzeba udać się do najbliższego miejsca, w którym możemy się schronić". "Drogi odwrotu wybieramy jedynie znakowanymi szlakami turystycznymi. Inaczej mogą stać się dla nas pułapką" – powiedział Dąbrowski.

Przypomniał również, że zimą, w okresie zalegania śniegu w górach, trzeba wystrzegać się "stromych stoków i nie wchodzić do niebezpiecznych formacji terenowych, którymi mogą zejść lawiny śnieżne".

Zaznaczył, że planując wycieczki, należy przygotować się sprzętowo i kondycyjnie.

"Idąc w góry, musimy m.in. mieć dobrze wyposażony plecak, czyli zabrać ze sobą kaloryczne jedzenie, ciepłe napoje, małą apteczkę, kompas, mapę, GPS, latarki, zapasowe rękawiczki, czapkę, skarpety. Trzeba też mieć ze sobą naładowany telefon komórkowy z zapisanym nr. do GOPR - 601100300 lub 985 oraz aplikację +Ratunek+"

– wyjaśnił.

Dziś rano w Bieszczadach powyżej górnej granicy lasu, m.in. na Połoninie Wetlińskiej, termometry pokazywały dziewięć stopni mrozu. Wiatr wieje tam z prędkością prawie 90 km/godz. W górnych partiach leży średnio 46 cm zmrożonego śniegu.

Z kolei w bieszczadzkich dolinach rano było minus dwa-trzy stopnie Celsjusza. Jest bezwietrznie, a pokrywa śnieżna wynosi 12 cm.

Trwające od kilkunastu dni ferie zimowe spowodowały, że w Bieszczadach i Beskidzie Niskim jest spory ruch turystyczny. W tym roku dwutygodniowe ferie zimowe odbywają się w czterech terminach.

Od 11 do 26 stycznia wypoczywają uczniowie z województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego i śląskiego. Od 18 stycznia do 2 lutego – z podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. Od 25 stycznia do 9 lutego – z kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego, a od 8 do 23 lutego – z dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego i zachodniopomorskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts